mieszczanin miasto chłop

Jak powstało miasto i dlaczego chcemy być z miasta?

Jestem Polakiem, czyli moi przodkowie byli chłopami. Jesteśmy narodem agrarnym, żyjącym z roli, hodowli, zbieractwa i polowania. Każdy kto temu zaprzecza nie zna historii swego pradziadka. I mimo, że  nasz pradziad wyszedł ze wsi to  po 3-5 generacjach ta "wieś" z niego jeszcze nie wyszła. Tylko dlaczego to nam przeszkadza, tego się wstydzimy?

Czemu tak gorliwie chcemy "być z miasta"?

Na ile niektórzy historycy próbują polską historię nagiąć do naszych oczekiwań to w rzeczywistości przez wieki Polski nie było jak i nie było w ogóle podziału na państwa i narodowości jaki znamy dzisiaj. Miasta powstawały w średniowieczu z potrzeby swoich czasów; jako place targowe, "galerie handlowe", miejsca spotkań ludzi mających coś do wymiany towarowej. "Polskie miasta" takie jak Kraków, Lwów, Gdańsk - jak je dzisiaj nazywamy w granicach RP - zamieszkiwali przez wieki Niemcy, Żydzi, Holendrzy, Prusacy, Ślązacy, Węgrzy, Duńczycy, Szwedzi, Czesi i Francuzi ale rzadko my; Polacy. A jeśli Polacy to jedynie arystokratyczne elity, elity kulturalne, świeckie i duchowne w Wilnie, Krakowie lub Lwowie - mało mające wpływ na życie przeciętnego mieszkańca Wołynia lub Mazowsza.

My jesteśmy narodem którego lwia część była jeszcze 150 lat temu niewolnikami swego pana. Nie mieliśmy swojego Państwa tylko mieliśmy swojego Pana. Chłop pańszczyźniany nie miał nic do powiedzenia ani miejsca życia wybrać nie mógł.

Miasto nie dla chama

Mało kto wie jaki sens miało nadawanie praw miejskich (z reguły na prawie magdeburskim) i że jedną z ważniejszych cech tego prawa był zakaz osiedlania się chłopstwu (czyli w praktyce Polakom) w tych miastach. Pozostałością tych średniowiecznych praw w Polsce jest nadal trudność z uzyskaniem meldunku w stolicy, jakby mieszkanie w stolicy zastrzeżone było tylko dla "warszawiaków".