ojczyzna kraj imigranci emigrant

Urodziłem się dwa razy

Pierwszy raz urodziłem się w roku 1955. Nad Wisłą. Byłem "warszawiakiem" - choć sam tego nie wiedziałem. Wtedy nie rozumiałem co to znaczy być obywatelem stolicy. Dzisiaj, znad Morza Północnego widzę, jakże uprzywilejowanym dzieckiem ja byłem. 

Takim autobusem nr 116 marki Chausson jeździłem codziennie. Każdy obraz tego filmu to miejsce mego dzieciństwa. Z tymi ludźmi na filmie (może stalinowska propaganda?) walczą współcześni Polacy, odcinający się od historii, uważający ich za "komuchów". Moim zdaniem Polska 1955 roku była bardziej europejska niż w 2019 r.

[Aktualizacja 2019]