Po 15 latach zapomniałem kodu PIN
Wystukałem PIN. Błąd. Jeszcze raz, też błąd i... nie trzeci raz już nie - przy błędzie zablokuje mi kartę.
- Ach! Później sobie przypomnę. Jutro PIN wróci mi automatycznie pod palec - pomyślałem sobie.
Niestety. Wręcz przeciwnie. Resztę dnia bezwiednie szukałem w pamięci dobrej kombinacji czterech cyfr. Myślałem o PIN-ie kładąc się spać i rano wstając. Obsesyjnie nie mogłem uwolnić się od PIN-u. Im więcej o tym myślałem tym byłem dalej od prawdy.
- Czy to normalne aby zapomnieć czterech cyfr, używając ich aż tak długo? Może to pierwsza oznaka starzenia się, Alzheimer, skleroza?
Black-out
Pocieszano mnie, że taki black-out zdarza się każdemu, niezależnie od wieku. Takie zaćmienie opisują neurolodzy jako zjawisko powszechnie występujące. Black-out jest tymczasowym zaburzeniem mózgu. Innymi słowy, w razie mózgowej awarii nie pamiętamy, co się stało. Zjawisko zaćmienia szczególnie dobrze znane wielu, o poranku, po mocnej imprezie.
Na drugi dzień w sklepie podchodziłem do kasy z PIN-em na gumowych nogach.
- To moja ostatnia szansa! - w głowie miałem "zaplanowany" numer ale nie byłem go pewny.
Trzeci błąd. Klapa! Teraz już mogę iść tylko do banku z prośbą o nową kartę i PIN. Szczęście, że to nie przytrafiło mi się na urlopie, z dala od mojego banku. Po kilku dniach dostałem list z moim PIN-em. Ten sam, stary, zaufany PIN co zawsze. Oczywiście! Generalnie cyfry się "prawie" zgadzały tylko trochę w innej kolejności.
Dodaj komentarz