święto kobieta feminizm

Dzień Kobiet w Holandii? To święto feministek

Dzień Kobiet na Zachodzie był świętem sufrażystek, kobiet walczących o emancypację w krajach jak Holandia gdzie kobiety rola była w kuchni i przy dzieciach. Ten dzień więc nie był tu obchodzony. Nawet w XX w. o nim nikt nie wiedział. Dopiero od początku XXI wieku rozwija się ruch równouprawnienia płci i także w Holandii kobieta staje się równa mężczyźnie.

Międzynarodowy Dzień Kobiet zwraca z roku na rok coraz więcej uwagi holenderskich mediów. Jest okazja do wyliczenia osiągnięć feministek i ten dzień jest dniem walki o równouprawnienie kobiet (czytaj zarobki równe mężczyznom). 

Źródłem powstania Dnia Kobiet był ruch emancypacji kobiet na Zachodzie. Tymczasem w biedniejszych krajach byłego ZSRR i w Polsce PRL-u kobieta była czynna zawodowo a to święto miało w praktyce funkcję podobną do "Walentynek". 

  • Gdy zaczynałem tą stronę Wiatrak.nl pod koniec XX wieku, pisałem m.in. że nie istnieje w Holandii coś takiego jak Dzień Kobiet. Gdy w roku 1990 mówiłem Holendrom, że u nas w Bloku Wschodnim takie święto jest bardzo ważne i szeroko obchodzone, oni kiwali głowami ze zrozumieniem jak to mieliśmy ciężkie życie za Sowietów i machali ręką mówiąc, że w Holandii dzień kobiet jest codziennie. No i się doigrali roku 2024...

Międzynarodowy Dzień Kobiet był Holendrom nieznany jak wszystkie święta obchodzone w krajach komunistycznych (np. 1 Maja). Ewentualnie marginalne organizacje feministyczne organizowały swój dzień walki o równe prawa z mężczyznami. Tego dnia w 1908 roku kobiety w Nowym Jorku rozpoczęły strajk przeciwko złym warunkom pracy w przemyśle tekstylnym. 8 marca stał się następnie okazją do walki o prawa kobiet. Początkowo odbywało się to głównie w kręgach socjalistycznych, ale później zyskało szerszy zasięg aż stało się wielkim świętem w Związku Radzieckim i jego krajach satelitarnych. Już sam fakt obchodzenia tego święta w krajach komunistycznych sprawił automatycznie, że Dzień Kobiet był pomijany w krajach kapitalistycznych. Dopiero po upadku komunizmu, w XXI wieku Dzień Kobiet jako święto emancypacji kobiet powraca do łask na Zachodzie.
We Wschodniej Europie Dzień Kobiet jest kopią amerykańskich Walentynek.

Holender powie:

my szanujemy kobiety cały rok. Nie musimy organizować im specjalnego święta. A wy (i tu ma na myśli mężczyzn z krajów byłego Bloku Wschodniego) - patrząc na wasze statystyki alkoholizmu, przemocy domowej, itp. dajecie raz w roku kobietom mizernego kwiatka aby odkupić grzechy. Zresztą to jest komunistyczne święto.

  • Holenderskie spostrzeżenia z Dnia Kobiet w Moskwie: "byłem z kolegą w interesach w Moskwie. Jeszcze nigdy nie słyszeliśmy o Dniu Kobiet. Okazuje się, że w Rosji jest to święto narodowe. Nasz rosyjski partner zaprosił nas na obfity lunch. Gdy już wszystko zjedliśmy, Rosjanin wstał się pożegnać gdyż spieszył się do domu obchodzić Dzień Kobiet. Według ich tradycji oznacza to wystawną kolację rozpoczynającą się po południu i trwającą do wieczora. "Ale kto tą kolację przygotowuje?" - pytamy. Spojrzał na nas zdziwiony: "oczywiście żona i córki".

Stosunek mężczyzn do kobiet jest w każdej kulturze nieco inny i różnice są czasami subtelne i mało widoczne gołym okiem. Dla nas Dzień Kobiet jest świętem w którym mężczyźni adorują kobiety. Dla Holendra może to być jedynie dzień emancypacji kobiet. W wielkim uproszczeniu, mogę powiedzieć, że gdy w Holandii panował patriarchat a w Polsce matriarchat. Polka nie ma tak naprawdę problemu równouprawnienia jako, że kobiety zawsze pracowały i pracują zawodowo. Kobiety były i są traktowane na równi lub nawet wyżej mężczyzn.

Tymczasem na Zachodzie w szybko zmieniających się warunkach (szczególnie w krajach protestanckich) kobiety nadal walczą o równouprawnienie, o równe płace, o zniesienie pułapów, szklanych sufitów, uniemożliwiających kobiecie zajęcia wyższej pozycji społecznej. Jeśli już w Holandii kobieta osiąga wysokie stanowisko, to jest na ogół rezultatem właśnie oficjalnej polityki równego traktowania płci. Odwieczne niepisane prawo "3K" ciągle żyje w mentalności tradycyjnego Holendra ("3K" = Kinderen, Keuken, Kerk - dzieci, kuchnia, kościół).

Przeczytaj także: