terror szpiedzy podsłuch

Holenderska Służba Bezpieczeństwa

Holenderski Urząd Bezpieczeństwa (AIVD) pozazdrościł NSA i też chce kontrolować wszystko co mówimy przez telefon i wypisujemy w mailach, czatach, komentarzach i wszędzie na internecie. Narodowi wmawia się, że państwo jest zagrożone i trzeba coraz bardziej dbać o nasze bezpieczeństwo. Skąd my to znamy?

Bezpieczeństwo narodowe to ulubiony temat elit rządzących nieufających własnemu narodowi. Pod płaszczykiem wyimaginowanego zagrożenia (imperializmem, komunizmem, islamem, terroryzmem) kryje się chęć ograniczenia swobody przepływu informacji. Masy 'kupują' to zagrożenie widać chętnie i krok po kroku pozwalają na coraz większe szpiegowanie własnego życia łudząc się, że szpiegowany będzie ktoś inny.

Słowo wolność stało się abstrakcyjnym pojęciem. Ile wolnych wyborów możemy jeszcze w życiu zrobić?

Superkomputer NSA, Googla, Facebooka i wszystkich Urzędów Bezpieczeństwa na całym świecie podsłuchują wszystko i wszystkich. Roboty internetowe buszują bezustannie wyławiając z miliardów bitów słowa i osoby według klucza którego znać nie będziemy. "Życie na podsłuchu" jakie stosowały kiedyś tajne służby totalitarnych systemów to pikuś w porównaniu jak jest dzisiaj w największych demokracjach świata.