kobieta emancypacja

Pracujące matki – obalamy mity

Mit, z greckiego mythos – "myśl, zamysł, opowieść, baśń" – opowieść o otaczającym ludzkość świecie, opisująca historię zjawisk paranormalnych, demonów, legendarnych bohaterów oraz historię stworzenia świata i człowieka. Mit próbuje wyjaśnić odwieczne zagadnienia dotyczące ludzkiego bytu. Pracująca matka obala mity.

Mit 1:  ciągłe lawirowanie pomiędzy dziećmi i pracą

Przepracowana, zestresowana, przeciążona obowiązkami i ciągle zabiegana – to obraz pracującej matki. Dziwi cię, że są matki, które chcą w ten sposób żyć. Ale poznaj fakty. W zeszłym roku pani Cheryl Buehler z Uniwersytetu Północnej Karoliny opublikowała rezultaty badania, które przeprowadziła wśród 1364 matek. Pięć lat obserwacji ich życia i doświadczeń doprowadziły ją do następującej konkluzji: pracujące matki są szczęśliwsze od niepracujących. A te, które pracowały w niepełnym wymiarze godzin (mniej niż 40 tygodniowo) wyszły w tym badaniu najkorzystniej. Okazuje się, że zdolności zdobywane w pracy są przenoszone i wykorzystywane w domu, a to potęguje dodatkowo poczucie zadowolenia.
Przenieśmy się do Europy. W 2007 roku Ellen van Steenbergen na Uniwersytecie w Leiden opublikowała pracę na temat kombinacji praca-dzieci. Zmienność i różnorodność codziennych zajęć dostarcza kobietom energii, a istnienie tych dwóch „światów” działa na nie wzbogacająco. Jedynie 7% matek uważa tę kombinację za złą. Uderzające jest, że im kobiety więcej pracowały tym pozytywniej odbierały kombinację praca-dzieci. Nie dziwi więc fakt, iż burn-out występuje najczęściej u bezdzietnych trzydziestolatków. Dzieci doskonale dbają o to byśmy w domu zapomnieli o pracy. Joga, medytacja czy psychoterapeuta nie będą nam potrzebne.