Zagadka: jaki to kraj?
Nieszczęście bycia Nolandczykiem
- Moja opinia nie jest reprezentatywna dla przeciętnego Nolandczyka. Większość będzie ze głęboko niezgodna z moja opinią. Także intelektualiści - zastrzega się nolandzki filozof dokonujący tej analizy.
- Mam bardzo ambiwalentny stosunek do mojego kraju, czego powodem jest moje międzynarodowe wychowanie i zagraniczne studia. Czuję się bardziej Europejczykiem niż Nolandczykiem - mówi Wang, autor książki "Nieszczęście bycia Nolandczykiem".
Rozdwojona osobowość
W okresie romantyzmu powstało w tym narodzie przekonanie własnej wyjątkowości, narodu wybranego. Obecnie Nolandczycy są bardzo dumnym narodem. Czyją się szybko pokrzywdzeni gdy nie otrzymają uznania i respektu jaki ich zdaniem im się należy za ich wszystkie chwalebne czyny z przeszłości.
Z drugiej strony jest to naród z wielkim kompleksem niższości. To poczucie ma także podłoże historyczne. Zanim Noland odzyskał niepodległość stanowił przez wieki część obcego imperium. Noland ominęły wszystkie najważniejsze cechy rozwoju reszty kontynentu: renesans, reformacja, oświecenie i rewolucja przemysłowa. Po otrzymaniu niepodległości, kraj nagle, z dnia na dzień został wystrzelony ze Średniowiecza w nowoczesność co spowodowało olbrzymi szok kulturowy w narodzie. To było państwo feudalne bez burżuazji. Nolandczycy byli biednymi chłopami żyjącymi w wioskach pod jarzmem paru mocarnych magnatów i bardzo konserwatywnego kościoła. Teraz Europejczycy oczekują, że Noandczycy zrobią olbrzymi skok w nowoczesność i potrafią znaleźć się w nowoczesnej Europie. Rezultatem jest głęboki kryzys tożsamości.
Dodaj komentarz