Polska historia

Brak historycznego przekazu międzypokoleniowego zrodził mitologię

Mitologia rodzi się gdy brak przekazu międzypokoleniowego. Wtedy przeszłość staje się tematem bajki. Któż z nas jest w stanie powiedzieć coś konkretnego o naszym pradziadku? Większość z nas nawet nie wie gdzie się urodził. A jeśli już wie - to woli tą wiedzę zapomnieć. Chętniej karmimy się mitami.

Nasz Romantyzm

Tak naprawdę współczesną świadomość historyczną Polaków ukształtował XIX-wieczny Romantyzm. Kilku wybitnych artystów i arystokratów piszących z salonów Paryża ukształtowało romantyzowaną świadomość współczesnych młodych Polaków. Mity! Mity emigrantów! Mickiewicz, Matejko, Sienkiewicz, Zygmunt Krasiński, Chopin są kanonami polskiej historii. Fantazja artystów. Im bogatsze salony, tym więksi patrioci.

Polska w roku 1965 - amerykański film dokumentalny.

Dziedzictwo PRL

Nie ma powrotu do sytuacji sprzed wojennej katastrofy. III RP – czy nam się to podoba czy nie – jest spadkobiercą PRL, a nie II RP i w jakimś stopniu minione 35 lat od transformacji ustrojowej z 1989 r. to potwierdza.
Świadomość historyczna rozwija się dzięki żywemu przekazowi międzypokoleniowemu. Mitologia zaś rodzi się w warunkach, w których owego przekazu nie ma – wtedy przeszłość staje się tematem bajki o żelaznym wilku. Skazani jesteśmy na mitologię, gdyż historia odnosi się do wydarzeń, od których Polacy są mentalnie oddaleni. Praktycznie historia całego XX wieku jest w Polsce mocno zdeformowana.

Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość

Podstawowy problem z narracją o przeszłości w Polsce dotyczy jej zbytniego uwikłania w teraźniejszość. Inaczej mówiąc, polityka historyczna w zbytniej mierze jest doraźną polityką. Instrumentalizacja narracji o przeszłości nie jest oczywiście niczym nowym – niemodni dzisiaj myśliciele zauważyli w „Manifeście komunistycznym”, że „ideami panującymi każdego okresu były zawsze tylko idee klasy panującej”. Klasy panujące zaś doskonale wiedzą to, co wyraża zgrany do cna w takich dyskusjach cytat z „Roku 1984” ( George Orwell): „Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość”. Wiedzieli to władcy poprzedniego ustroju, wydający w milionach egzemplarzy „ideowo słuszne” wykładnie dziejów i cenzurując czy choćby tylko marginalizując i opatrując „stosownym” komentarzem edycje tekstów z czasów jeszcze wcześniejszych. Wiedzą to także władcy obecni – naginając historię dla własnych potrzeb nie mniej niż komuniści to czynili.

[opracowano na podstawie „Histmag.org” - serwis poświęcony historii Polski]

Przeczytaj także:

[Aktualizacja techniczna z 2018]