człowiek medycyna

Holenderskie siusiaki i kuciapki

Nic nie ma tak wielu nazw jak nasze organy płciowe. W każdym języku istnieją setki słówek mających zastąpić te oficjalne penisy i waginy. Jak to jest po holendersku?

Trudno spisać wszystkie nazwy nadawane penisowi i waginie (czy jednak pochwa?). Wiele rodzin ma nawet swoje własne, domowe słówka typu rozkłapiocha czy drucik. Nie inaczej w Holandii.

Niezapomniany Herman Brood i Jules Deelder wymienili te wszytskie słówka w piosence "Oh Kut" (Och Pizda) z 1996 r.