turystyczne wieś woda kanały mostki

Magiczny Giethoorn

Na imię mam Kasia, w Niderlandach jestem od niespełna półtora roku i na chwilę obecną zmagam się z myślą, czy to zapuszczanie korzeni, czy chwilowa zmiana ziemi...

Shire

Trafiłam przez zupełny przypadek, a może zrządzenie Losu (o ile jedno i drugie nie jest jednym i tym samym) do miasteczka Giethoorn, zwanego Małą Wenecją.

Faktycznie, poprzecinane jest ono kanałami, jak w "oryginalnej" Wenecji, nad którymi stoją półokrągłe mosty prowadzące do chatek ich mieszkańców. Mi jednak bardziej przypominało ono nie Wenecję właśnie, a magiczne Shire*.