zima śnieg lód łyżwy

Wpuszczona w kanał

Jestem Kasia, w Niderlandach od niespełna półtora roku i zmagam się z myślą, czy to już zapuszczanie korzeni, czy chwilowa zmiana ziemi...

Holenderska zima

Zima, w takim polskim znaczeniu: mróz, skrzypiący puch pod nogami i szybujące płatki śniegu,  w Holandii w ostatnich latach jest rzadkością, więc, gdy tylko spadł śnieg, a kanały i jeziora ściął mróz, ludzie wylegli ze swych domków.

Rozpoczęły się zjazdy na sankach, gdzie to tylko było możliwe, stawianie bałwanków, na każdym kupce śniegu i jazda na łyżwach po zamarzniętej wodzie. Widok wirujących łyżwiarzy przypominał widokówkę, jaką wysyła się na Święta Bożego Narodzenia. Tak mocno holenderski był to widok jak obrazki kiedyś nagminnie kupowane z całującymi się dziećmi w chodakach (klompen) i charakterystycznych czapeczkach.