samochód autostrada Opłata podatki drogi

Opłata drogowa za przejechane kilometry

Mimo najlepszej i najgęściejszej sieć dróg w Europie, to i tak samochodów i przejechanych przez nie kilometrów w Holandii przybywa. Korki są zmorą codzienną a do tego inflacja i elektryczne samochody wpływają na zmniejszanie się dochodów państwa. Rząd szuka efektywniejszego systemu opłat za każdy przejechany kilometr.

Jazda na rachunek

Już od 1993 r. trwa w Holandii dyskusja nad wprowadzeniem "rekeningrijden" - czyli dosłownie jazdą na rachunek. Wielokrotnie decyzję o jej wprowadzeniu odraczano. Wprowadzenie systemu opłat za kilometr nie jest taki prosty. Są kraje jak Polska, gdzie w 1997 r. - gdy paliwo było tanie - wbudowano podatek drogowy w cenę paliwa, tzw. podatek liniowy. Mimo to, współcześnie cena paliw w Polsce jest nadal najniższa w UE ale pozornie nie ma problemu podatku drogowego; kto więcej jeździ, ten więcej płaci. Tylko, że przez Warszawę nie da się przejechać.

W Holandii w 2020 roku obniżono maksymalną szybkość na autostradach z 130 do 100 km/h co akurat w czasie wybuchu pandemii Covid i stagnacji gospodarki nie zostało zbytnio zauważone. W 2021 korki jednak wróciły, mimo mniejszej szybkości. W tym też roku odbyły się wybory parlamentarne i po mozolnym, 9-miesięcznym, okresie formowania nowego rządu, dzisiaj już wiemy, że nowy rząd zamierza wprowadzić opłaty drogowe za przejechane kilometry.