Afryka VOC handel fort żaglowiec kolonia

Holenderski rodowód Południowej Afryki

W 1488 r. pierwsi portugalscy żeglarze nadali krańcowi Afryki nazwę Przylądka Sztormów, ale gdy odkryli jakie bogactwa kryje Ocean Indyjski przechrzczono przylądek w "Cabo da Boa Esperança" czyli Przylądek Dobrej Nadziei. Nadziei, której marynarze potrzebowali w niebezpiecznej wyprawie do nowego, nieznanego świata na wschód od Afryki.

Stacja prowiantowa

Pierwszymi odkrywcami i żeglarską potęgą świata jaką była Portugalia w XVI wieku, tak liczne wojny z Hiszpanami i Holendrami mocno zredukowały znaczenie tego kraju od początku XVII w. Z trudem odzyskali Portugalczycy Brazylię płacąc za nią krocie Holendrom i dorzucając do tego Cejlon (Sri Lanka). Holendrzy otrzymali także wolną drogę do Azji, ale trzeba było opłynąć Afrykę.

Holenderskie zainteresowanie południowym krańcem Afryki rozpoczęło się po 1647 roku, kiedy to jeden z statków Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej (VOC) rozbił się na Przylądku Dobrej Nadziej i załoga spędziła tam rok czasu. Po raz pierwszy biali ludzie zetknęli się z lokalną ludnością Khoikhoi'ów (Hotentoci) spokrewnioną z Buszmenami.  Marynarze byli w stanie przeżyć, pozyskując świeżą wodę i mięso od tubylców. Zasiali również warzywa na żyznej glebie. Po powrocie do Holandii, zdali niezwykle pozytywną relację na temat potencjału Przylądka jako magazynu i ogrodu do zaopatrywania w prowiant statków przepływających w długi rejsach do Azji.