Pamiętna noc 14 kwietnia 1912, tuż przed północą
Fakty i liczby
• Stocznią, która zbudowała zarówno Olympica, jak i Titanica, był sławny zakład Harlanda i Wolffa.
• RMS Titanic nigdy nie był 'okrętem', tylko STATKIEM. Różnica między 'okrętem' a 'statkiem' polega (mówiąc najkrócej) na tym, że każdy okręt jest statkiem, ale nie każdy statek jest okrętem. Ten ostatni termin oznacza dla nas-hobbistów przede wszystkim jednostki wojenne. Nazywanie przez niektórych 'okrętami' statków pasażerskich lub wielkich jednostek pełnomorskich wprowadza tylko niepotrzebny zamęt. 'Statki' nader często mylą z 'okrętami' nasi tłumacze zagranicznej literatury morskiej (w tym, niestety, dzieł J. Conrada-Korzeniowskiego - np. bark Judea z 'Młodości' jest dla nich 'starym okrętem', a nie 'starym statkiem').
• Amerykański dziennikarz Walter Lord (mimo nazwiska - nie spokrewniony z kapitanem S. P. Lordem i młodszy od niego o 40 lat) napisał jedną z pierwszych i najbardziej wartościowych książek o katastrofie Titanica pt. 'Pamiętna noc'. Stała się ona kanwą scenariusza najbardziej wartościowego filmu o tragedii, nakręconego w 1958 roku.
• Jeden z pasażerów liniowca, pułkownik A. Gracie (1858-1912), historyk-amator wojskowości, pracował w czasie podróży nad korektą swej książki o historii jednego z epizodów Wojny Secesyjnej, zatytułowanej 'Prawda o Chickamauga', po uratowaniu napisał jeszcze jedną książkę - 'Prawdę o Titanicu'. Wspomniany wyżej J. G. Boxhall był konsultantem przy ekipie realizującej obraz, a w filmie znalazły się m. in. sceny tonięcia liniowca, nakręcone czternaście lat wcześniej w... Trzeciej Rzeszy.
• C. H. Lightoller należał do trzech oficerów uprawnionych do trzymania samodzielnych wacht na mostku Titanica, co równało się de facto dowodzeniu płynącym statkiem.
• Noc z 14 na 15 kwietnia 1912 roku na północnym Atlantyku była bezksiężycowa. Takoż i północny Atlantyk był nocą z 14 na 15 kwietnia 1912 roku gładki niczym stół.
• Fatalna góra lodowa - nie będąc sterowanym pojazdem z napędem - nie tyle zbliżała się, co DRYFOWAŁA na kursie płynącego ku niej z prędkością ponad 22 węzłów Titanica. Górę tę dostrzegł marynarz Frederick Fleet, jeden z dwóch (obok Reginalda Lee) obserwatorów pełniących tej nocy służbę w bocianim gnieździe na fokmaszcie liniowca. Natychmiast zawiadomił o tym mostek, na którym pełnili wachtę I oficer W. M. Murdoch i szósty, najmłodszy oficer nawigacyjny statku - J. P. Moody. Informację z bocianiego gniazda odebrał Moody, przekazując ją natychmiast Murdochowi.
• Do 1913 roku komendy na mostkach kapitańskich lub w sterowniach parowców były wydawane NA KOŁO, a nie NA STER. Ciągi sterowe od kolumny na mostku/w sterowni były ustawione tak, że obrót koła powodował wychylenie steru w PRZECIWNYM kierunku. Wydana przez Murdocha komenda HARD TO STARBOARD była WŁAŚCIWA, a Murdoch się NIE pomylił - chodziło o zwrot statkiem w LEWO i wyminięcie przeszkody PRAWĄ burtą. Sternik ze swej strony mógł jedynie OBRÓCIĆ KOŁO, i zrobił to PRAWIDŁOWO - w prawo, tj. tak, że Titanic zaczął wykręcać w lewo. Inna rzecz, że Fleet dostrzegł feralną górę zbyt późno - od momentu jej dostrzeżenia do otarcia się o nią prawej burty statku minęło ledwie 37 sekund!
Dodaj komentarz