samochód elektryczny energia prąd

Kto i jak zmusi nas do zakupu samochodu elektrycznego?

Jest rok 2026. Sądząc po prognozowanym rozwoju rynku samochodowego, to już tylko kwestia czasu abyśmy się przesiedli na samochody EV czyli "z wtyczką".  Na razie EV ma wielu śmiertelnych wrogów; lęk przed rozładowanym akumulatorem i długość ładowania.

Przewaga elektryka na spaliniakiem

Silnik spalinowy składa się z 2000 ruchomych części, natomiast silnik elektryczny tylko z 20. Zalety elektryka:
 

• Bezawaryjność silnika
• Niższe koszty "tankowania"
• Niskie koszty serwisowania
• Komfort, cicha praca silnika
• Przyspieszenie równe Ferrari
• Lepsza stabilność na drodze
• Prostsza obsługa
• Większa przestrzeń wnętrza
• Większa strefa zgniotu
• Korzyści ekologiczne

Wady EV także ma ale zalety przeważają a z czasem wiele wad zostanie usuniętych. Ostatecznie niższe koszty produkcji EV - więc ich niższa cena w przyszłości - wygrają naszą rozterkę, bo portfel zawsze wygrywa.

Syndrom rozładowanej baterii

Pamiętam jaki mieliśmy "syndrom rozładowanej baterii" w telefonach w 2015 roku. Smartfony pożerały prąd na potęgę i bateria "padała" w połowie dnia a doładować nie było gdzie. Z samochodami jest podobnie. Niechęć do EV wynika ze strachu przed rozładowanym akumulatorem, niedostępnością ładowarek i długim czasem ładowania. Ale ten lęk zapewne minie w miarę jak proces "elektryfikacji" naszego świata będzie postępował. Zwiększa się pojemność baterii, szybkość ładowania i ilość ładowarek. Owszem jest jeszcze wiele problemów praktycznych związanych z infrastrukturą ale... to kwestia czasu. W końcu świat nie przesiadł się z konnej bryczki na Forda T w jeden rok. 

Pierwsze samochody ukazały się na ulicach miast zachodniej Europy około roku 1890 ale trwało jeszcze 30 lat zanim zamożniejsi obywatele zaczęli na serio zamieniać swoje konne bryczki na samochody, takie jak Ford T lub Peugeot. Nie wspominając, że tak na dobre motoryzacja rozpoczęła się w Europie dopiero po II wojnie światowej. Pierwszy elektryczny samochód który zaczął pokazywać się na amerykańskich ulicach to Tesla w roku 2010. 

Praktyka 2026 r.

Media podają triumfalnie, że już ponad 20%  samochodów w Holandii jest elektrycznych. Unikają przy tym dodać, że te 20% to suma wszystkich samochodów z bateriami, czyli głównie hybryd, które tylko w małym procencie jeżdżą elektrycznie a w praktyce kilometry robią na benzynie.