Holenderskie siusiaki i kuciapki
Nic nie ma tak wielu nazw jak nasze organy płciowe. W każdym języku istnieją setki słówek mających zastąpić te oficjalne penisy i waginy. Jak to jest po holendersku?
Nic nie ma tak wielu nazw jak nasze organy płciowe. W każdym języku istnieją setki słówek mających zastąpić te oficjalne penisy i waginy. Jak to jest po holendersku?
W większości języków - także w polskim - nie ma określenia na jedno z najbardziej powszechnych ludzkich uczuć. Gdy na co dzień obijają nam się o uszy wykwintne słowa jak korelacja, paralela, ambiwalencja, mizoginizm, efuzja, indyferentyzm a nawet paraskewidekatriafobia i na każde zjawisko mamy słowo którym możemy zaimponować rozmówcy - tak dla tego nikczemnego choć powszechnego uczucia - nazwy nie mamy.
Powody zebrane wśród ekspatów z różnych krajów mieszkających w Holandii [słownik SJP: expat lub ekspat - nazwa używana jest na określenie wysokiej klasy specjalisty, który podążając za zatrudnieniem opuszcza ojczyznę]. Jaka jest naprawdę różnica między emigrantem a ekspatem? Emigrant musi uczyć się języka a ekspat nie.
Na ile każdy dziennikarz (Pan Redaktor) się zarzeka, że pracuje wolno i niezależnie - to każdy pracuje dla swojego chlebodawcy, czy jest nim stacja telewizyjna, gazeta czy najważniejszy pracodawca: OGLĄDALNOŚĆ. Oglądalność decyduje o zarobkach. Redaktor naczelny jest regularnym gościem na rządowym dywaniku.
Polska obchodziła 11 listopada 2018, z wielką pompą, setną rocznicę niepodległości. Od historyka należy się kilka dopisków na marginesie.
Kiedyś okopaliśmy się w swoich narodowych państwach, wytyczyliśmy granice i nie ma już miejsca na wątpliwości kto jest kim. Albo jesteś z nami albo przeciw nam.
Od czasów rzymskich nie wiele się zmieniło w typografi alfabetu łacińskiego. Dzisiaj na internecie i w druku funkcjonują fonty zaprojektowane ponad 2 tysiące lat temu. Ekran smartfona rządzi się jednak trochę innymi prawami niż papierowa książka.
Stałem w kuchni krojąc pora do jak najbardziej typowo-holenderskiej zimowej zupy erwtensoep. Por jest ważnym i typowym warzywem w holenderskiej gdy tymczasem w Polsce ma z reguły jedynie zastosowanie w włoszczyźnie do zupy.
Na ocenianie jakie są największe omyłki XXI wieku jest jeszcze za wcześnie. Za krótki dystans czasowy. A i XX wiek dla niejednego jest jeszcze pełen emocji.
Staroświeckie regionalne tradycje ludowe trudno jest zmienić tylko dla tego, że nam się to nie podoba. Walki byków w Hiszpanii, zabijanie delfinów, wielorybów, młodych foczek, rekinów dla mięsa, futerka lub innego osobliwego regionalnego obyczaju. Ten amsterdamski obyczaj w końcu wykorzeniono, ale bardzo krwawo.