Zamarźnięte kotki
Człowiek nie jest w stanie przeskoczyć samego siebie. Na ile by uciekał od przeszłości to i tak przeszłość go kiedyś dopadnie. Innymi słowy jest to artykuł o bezsensowności Wiatraka.nl
Człowiek nie jest w stanie przeskoczyć samego siebie. Na ile by uciekał od przeszłości to i tak przeszłość go kiedyś dopadnie. Innymi słowy jest to artykuł o bezsensowności Wiatraka.nl
Nóż do krojenia cienkich plasterków sera żółtego był do niedawna praktycznie nieznany w Europie poza... Holandią. Sama jego nazwa nie istniała w języku polskim jeszcze na początku XXI wieku. Ja wymyśliłem "heblarkę do sera", ale może być też i strug serowy. W ostatnich latach trafił do Polski pod nazwą "łopatka do sera".
Poniższy apel otrzymałem od pana z holenderskiego miasta Breda. Jest on synem polskiego wyzwoliciela tego miasta który całe życie na obczyźnie poświęcił Polsce. Zresztą jego syn także. Może znajdzie się ktoś kto mu pomoże?
Pierwszy raz urodziłem się w roku 1955. Nad Wisłą. Byłem "warszawiakiem" - choć sam tego nie wiedziałem. Wtedy nie rozumiałem co to znaczy być obywatelem stolicy. Dzisiaj, znad Morza Północnego widzę, jakże uprzywilejowanym dzieckiem ja byłem.
W roku 2014 w Rotterdamie oddano do użytku kilka architektonicznie nadzwyczaj godnych uwagi budowli. New York Times i Rough Guide uznało Rotterdam za jedno najniezwyklejszych miast świata roku 2014. Uwagę świata zwróciła nowoczesna zabudowa wybrzeża rzeki (tzw. Kolos, architekta Koolhaas), nowa stacja kolejowa a najbardziej może niezwykła budowla nowej hali targowej.
Ileż to Polek zamieszkując z holenderskim partnerem naprzeklinało się na wyziębione mieszkania. Wojna o termostat to pierwsza konfrontacja z holenderską zimną kulturą.
Powyższy tytuł dosadnie streszcza artykuł. Coraz więcej Europejczyków woła "Bóg, Honor, Ojczyzna" - nie zdając sobie sprawy, że ten honor będzie nas bił po kieszeni. Może jeszcze nie jutro, ale na pewno w przyszłości naszych dzieci. Rodzice są jednak egoistami. Wierzą, że co jest dobre dla tatusia będzie też dobre dla córeczki. Serce wygrywa z rozumem.
Gdy w sąsiednich krajach Holandii dzieci siedzą w przedszkolu pięć dni w tygodniu to dla większości holenderskich matek jest to nadal koszmar nie do zaakceptowania. Statystyczna Holenderka pracuje 26 godzin tygodniowo, matka jeszcze parę godzin mniej.
W Holandii jest łatwiej o pracę niż o dach nad głową. Ceny mieszkań rosną gwałtownie od 2016 roku. Zatrudnieni w agencjach pracy mają na ogół nocleg zapewniony przez pracodawcę. Kto przyjeżdża do Holandii na własną rękę gdy ma szczęście, może wynająć pokój za 500 lub mieszkanie za 1200 euro, albo więcej.
Waluta Euro miała przez wiele lat więcej przeciwników niż zwolenników a i dzisiaj sentymenty do Marki czy Guldena nie wymarły. Podobnie jak i sens istnienia Unii jest ciągle podważany przez wyznawców idei, że lepiej gdy każdy sobie rzepkę skrobie niż w grupie zjednoczonych stanów Europy.