Nareszcie naprawdę samochodzące autonomiczne auto bezzałogowe
Szybkimi krokami zbliża się czas gdy prowadzenie samochodu będzie zabronione. [Artykuł z 2015 r.]
Szybkimi krokami zbliża się czas gdy prowadzenie samochodu będzie zabronione. [Artykuł z 2015 r.]
Lawinowo rosnąca masowa turystyka przynosi zarobek ale jest także coraz większą plagą nie tylko dla mieszkańców Amsterdamu lecz wielu niegdyś spokojnych wsi i miasteczek Holandii zadeptywanych przez miliony turystów z całego świata. To już nie tylko Anglicy i Amerykanie lecz i Włosi, Hiszpanie i cała Azja.
Holendrzy lubią się ruszać. Łyżwy, rowery, piłka nożna i setki innych sportów uprawiane jest na co dzień. Piesze wędrówki szlakami turystycznymi są także popularne. Dlatego też największy w świecie maraton wędrowców odbywa się każdego lata wokół holenderskiego miasta Nijmegen.
Gdy łyk powietrza z wysiłkiem łapiesz, w krzyżu cię łupie, rwą cię kolana, wątroba boli i wszytskie kości, sapiesz na schodach, serce jak głupie szybko ci bije... lecz w każdej chwili czujesz że żyjesz!
Ambasada w Hadze zwraca się do wszystkich o pomoc w zbieraniu informacji o Polonikach w Niderlandach.
Ostatnio zobaczyłem zdjęcie Carrefour Express. Sklep powstał w miejsce rzeźnika który po 60 lat przestał istnieć. Rzeźnik utrwalił mi się w pamięci niekończącymi się wiecznymi kolejkami za mięsem... przez ostanie 20 lat PRL-u.
Zagadką jest dlaczego Polacy są tak rozmiłowani w holenderskich wiatrakach. Ogrodowe wiatraki zdobią setki tysięcy ogródków w Polsce. Z pewnością można powiedzieć, że Polska jest imperium wiatraków.
Przez Amsterdam codziennie i cały rok przetaczają się olbrzymie masy turystów z całego świata. Jak żadne miasto w Europie, Amsterdam przyciąga młodzież. Statystyczny turysta ma 25 lat i spędza w tym mieście dwa dni odwiedzając dom Anny Frank, McDonaldsa, coffieshop i panienki na wystawach.
Ta popularne holenderskie powiedzenie ("iedereen heeft zijn stokpaardje") jest mądrością ludową opisującą zjawisko jakie widzimy właściwie zawsze wokół siebie. Każdy człowiek ma swojego "konika" którego preferuje ponad inne zabawki, niezależnie od racjonalnych motywów.
Kilka prostych zasad i praw które obowiązują wszystkich pracowników "na chorobowym" w Holandii. Przypuszczam, że nie są one zresztą inne lub inne być nie powinny niż w Polsce. Z drobną różnicą; nie ma L4.