Lato w Polsce 2012 roku
Takie było to moje lato 2012 roku w Polsce.
Takie było to moje lato 2012 roku w Polsce.
W skrócie nieco faktów i ciekawostek o Holandii.
Coraz więcej Polaków osiedla się na stałe w Holandii (2011). Rodzą się polskie dzieci w obcym świecie. Ale odwróćmy sytuację. Czy którykolwiek z emigracyjnych rodziców zastanowił się kiedyś jak wyglądałoby jego własne dzieciństwo gdyby jego rodzicami byli np. Wietnamczycy mieszkającymi na Osiedlu Przyjaźni w Ich mieście?
Holender rządzi się trzema prawami zaprzeczania. Naród jest wybornym oportunistą i jak mówił Pim Fortuyn "wszyscy zreformowani zawsze kłamią" (zreformowani tzn. protestanci). Te cechy charakteru wyśmienicie pomagają temu narodowi w osiągnięciu tak wysokiej pozycji w świecie.
Kto już jakiś czas mieszka w Holandii ten już to wie. Idealnym lekarstwem na wszelkie bolączki jest paracetamol. A antybiotyki? To polski mit ciągle żywy.
Pod cieniutkim płaszczykiem cywilizacji drzemie w nas barbarzyńca. Płaszczyk ten zresztą chętnie zdejmujemy gdy nikt nas nie widzi.
W roku 2011 osiedliła się w Holandii rekordowa liczba Polaków. Nigdy w historii, poza rokiem 1975 gdy to Surinamczycy masowo opuszczali swój kraj osiedlając się w Holandii nie było tak dużego napływu cudzoziemców do Holandii. Nigdy też w ciągu tak krótkiego okresu kilku lat nie zamieszkało w Holandii tak dużo cudzoziemców z jednego kraju.
Widmo całkowitego rozpadu śiwatowego porządku jest dla jednych abstrakcja a dla innych pewnikiem. Jako, że przyszłości nie znamy to na wrazie czego poniższe porady gdyby przyszedł dzień w którym bankomaty przestaną działąć.
W miarę mojego coraz większego dystansu czasowego do Polski udaje mi się czasami zaobserwować drobne dziwactwa, typowe dla Holendrów lub Polaków.
Mieszkasz w Holandii wiele lat, masz tu stałą pracę, mieszkanie, założyłeś rodzinę, dorastają dzieci. Zastanawiasz się nad przyszłością dzieci. Może dochodzisz do wniosku, że nie wrócisz do Polski? Czy warto starać się o holenderskie obywatelstwo? Jakie to daje korzyści i straty?