Najbardziej przeludniony kraj
Holandia pęka w szwach. Ten malutki kraj boryka się z coraz większym przeludnieniem. W roku 1950 kraj liczył 10 mln mieszkańców i już wtedy alarmowano o przeludnieniu Niderlandów.
Holandia pęka w szwach. Ten malutki kraj boryka się z coraz większym przeludnieniem. W roku 1950 kraj liczył 10 mln mieszkańców i już wtedy alarmowano o przeludnieniu Niderlandów.
Niegdyś okolice wsi Giethoorn były największym bagnem w Europie. Okoliczne jeziora są w gruncie rzeczy zalanymi wyrobiskami torfu. Teraz Giethoorn jest wielką atrakcją turystyczną Holandii. Dla chińskich turystów największą atrakcją Holandii jest Amsterdam, Keukenhof, Volendam i Giethoorn.
Już sama nazwa "Ukraina" to rubieże Europy, "Ruś u kraju", regiony graniczne, u krańca terytoriów - olbrzymie obszary "Dzikich Pól". W czasie gdy Kartezjusz i Spinoza formowali filozofię, racjonalizm, umysły świata zachodniego, to na Dzikich Polach zezwierzęceni, dzicy nabijali się na pale.
Na każdym kroku Polak mieszkający w Holandii zderza się z różnicami kulturowymi. Czasami zaskakującymi. Im bardziej ten kraj poznajemy, tym więcej dostrzegamy różnic. Holenderska szkoła to też olbrzymi zbiór różnic edukacji narodowej.
Niegdyś mówiło się w Niderlandach, że Holender może mieć każdy kolor samochodu aby to był Opel Kadett. To był samochód robotnika przez ostanie dekady XX wieku. Miał nieokreślony szary kolor.
Żyje połowę życia po drugiej stronie muru. Po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Po drugiej stronie filozofii życia i kultury. Będąc dzieckiem bawiłem się na gruzach zamku królewskiego. Na podwórku wykopywaliśmy kule karabinowe i granaty. To był nasz piękny świat dzieciństwa.
Wielokrotnie przejeżdżałem granicę polsko-niemiecką w Zgorzelcu. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że omijam jedno z najpiękniejszych miast Niemiec: Görlitz. To najbardziej wschodnie saksońskie miasto z 1000-letnią historią jest po prostu piękne!
Im łatwiej utrwalać obraz tym łatwiej jest go stracić. Mamy zdjęcie prababci sprzed stu lat ale gdzie są te nasze ślubne?
W ostatnich dziesięcioleciach sposób, w jaki mierzymy i określamy ilościowo otaczający nas świat, oddalił się od życia w jakim go doświadczamy, a coraz bardziej zbliża się do rzeczy, o których zwykły człowiek po prostu nie ma i nie może mieć pojęcia. Podczas gdy kiedyś miary opierały się na częściach ciała lub znanych rzeczy, obecnie opierają się na najbardziej zaawansowanym i dość abstrakcyjnym dla nas sprzęcie naukowym.
W Holandii już od lat występuje rosnący brak mieszkań. Polityka państwa z lat '90 wstrzymywała komunalne budownictwo. Już w 2008 r. brakowało w tym kraju 100 tys. mieszkań. W 2024 brakuje 400 tys. mieszkań.