Top 10 holenderskiego eksportu
Wobec nieuchronnie zbliżającej się wojny, także gospodarczej, nasuwa się pytanie, jak zależna jest, lub raczej, była Holandia od importu z Rosji. Jak wygląda holenderski handel międzynarodowy?
Wobec nieuchronnie zbliżającej się wojny, także gospodarczej, nasuwa się pytanie, jak zależna jest, lub raczej, była Holandia od importu z Rosji. Jak wygląda holenderski handel międzynarodowy?
To jest lista zalecana przez ekspertów zajmujących się rozwojem naszych dzieci. To zdecydowanie nie są Dzieci Sieci. Czy takie zadania są jeszcze możliwe w 2022 roku?
W wielu muzeach znajdują się skradzione dzieła sztuki. W Muzeum Narodowym w Gdańsku znajduje się także skradziony obraz. Po 500 latach każda kradzież uległa przedawnieniu. Według Anglików w XV wieku Gdańsk był siedliskiem piratów. Ale zacznijmy od początku.
Osobliwą cechą języka holenderskiego jest umiłowanie i powszechność używania zdrobnień. W praktyce dnia codziennego niemal każdy rzeczownik brzmi w tym kraju lepiej gdy jest zdrobniony. "Wij reden met zijn tweetjes in ons autootje door het stadje"(jedziemy dwójeczką naszym autkiem przez miasteczko) - to powszechna forma w rozmowie.
Po 50 latach życia na Zachodzie dzień 8 marca przestał być dla mnie Dniem Kobiet. W ostatnich latach ten dzień wyrył mi się w pamięci w zupełnie inny sposób.
W epoce wielkich odkrywców niewielu żeglarzy spisywało swoje wspomnienia i przygody w egzotycznych krajach. Ich przekazy stanowiły inspirację dla pięknych przygodowych powieści Aleksandra Dumasa, Daniela Defoe (Przypadki Robinsona Kruzoe) i Stevensona (Wyspa skarbów).
Mimo, że Holendrzy traktują rower jak buty i z praktycznych powodów jest on znacznie wygodniejszym środkiem poruszania się na krótki dystans to jednak i w Holandii wygodnictwo wygrywa ze zdrowym rozsądkiem i samochód coraz częściej wypiera rower. Jedynie młodzież woli rower lub autobus niż korki samochodowe.
Gdańsk był już od co najmniej XIII wieku ważnym portem Europy a w XV-XVII wieku nawet największym portem świata. Dorzeczem Wisły spławiano wszelkie dobra do Bałtyku, skąd Holendrzy rozprowadzali je dalej po Zachodniej Europie; do Anglii, Francji i Włoch, oczywiście także do Amsterdamu. Jednym z cennych produktów z Gdańska był... popiół.
W latach 80. XX wieku club Yab Yum w Amsterdamie był najsłynniejszym burdelem w Europie. Mieścił się przy głównej ulicy, czy raczej kanale Singel 295 czyli nie w obskurnej dzielnicy czerwonych latarni. Yab Yum przyciągał ludzi z wielkimi lewymi pieniędzmi których tam się można było pozbyć z rozkoszą.
Odwieczne ludzkie zmaganie o dominację nad drugim człowiekiem rozgrywa się na wielu płaszczyznach. Od naszych starań dominacji nad kolegą w ławce szkolnej po walkę o światową dominację jednego narodu nad drugim. W tej chwili obserwujemy kolejną drugą już potyczkę Wschodu z Zachodem na ukraińskiej ziemi. Wygra silniejszy i sprytniejszy.