Twierdza Heusden
Urocze klimaty tego ufortyfikowanego miasteczka to jego największa atrakcja. Z takich atrakcji turystycznych warto korzystać póki nie trafią na listę dziedzictwa UNESCO i nie zniszczy jego uroku masowa turystyka.
Urocze klimaty tego ufortyfikowanego miasteczka to jego największa atrakcja. Z takich atrakcji turystycznych warto korzystać póki nie trafią na listę dziedzictwa UNESCO i nie zniszczy jego uroku masowa turystyka.
Imponujący zamek Loevestein liczy już niemal 700 lat. Otoczony jest piękną naturą i spogląda na barki przepływające nieustannie po wielkiej rzece Waal. Zamek i okolice warte odwiedzin.
Słowo restauracja ma dwa znaczenia: jako odnowa, rewitalizacja oraz jako lokal gdzie podawało się... uzdrawiający rosół. Rosół jaki my znamy pochodzi ze Azji. Najlepszy z kluskami własnej roboty.
Rower (po holendersku fiets, wymawiaj: fic) jest dla Holendra czym dla innych buty. Ale dobry łańcuch jest czasami więcej wart niż sam rower nim przypięty do latarni. Jak angielski rower stał się "rowerem holenderskim"?
Holandia liczy co najmniej 10 tego typu miast-bastionów powstałych w XVI-XVII wieku, podobnie jak Zamość. Willemstad jest jednym z nich, położonym strategicznie nad główną drogą z Niderlandów do Morza Północnego. To miniaturowe miasto, wewnątrz umocnień liczy zaledwie 800 mieszkańców.
Urząd statystyczny CBS sporządził raport nt. stanu cudzoziemskiej populacji Niderlandów. Raport koncentruje się na grupach narodowościowych z innych kontynentów ale także na bardzo licznej grupie Polaków w Holandii.
Produkcja mikroprocesorów jest tak trudna i kosztowna, że w świecie istnieje tylko kilku producentów mimo, że zasada produkcji nie zmieniła się wiele od momentu jej wynalezienia w 1958 r. w Dallas. Dla przykładu; dość mała fabryka procesorów, tajwańskiej firmy TSMC, budowana obecnie w Arizonie, kosztować będzie 10 mld dolarów.
Z jakiej części swojej historii Holendrzy są dumni lub nie? Poniższa lista wydarzeń historycznych jakie potrafi wymienić przeciętny Holender.
Gnoić innych jest cechą ludzi zakompleksionych. Polak zbyt często ma kompleks niższości który stara się rekompensować poniżaniem innych epitetami typu: wieśniak, burak, debil - co ma sugerować, że sam nim nie jest.
Za 50 lat system agencji pracy tymczasowej i wynajmowania ludzi do pracy na dzisiejszych zasadach będzie uważany na równi z XIX-wiecznym niewolnictwem. Niewolnictwo istniało zawsze i wszędzie, jedynie różnie się nazywa.