Duże holenderskie okna
To jest może najśmieszniejszy temat na jaki musiałem pisać czytając wypowiedzi Polaków na temat holenderskich... okien.
180 artykułów
To jest może najśmieszniejszy temat na jaki musiałem pisać czytając wypowiedzi Polaków na temat holenderskich... okien.
Ilość rdzennych mieszkańców Holandii maleje. W 2025 już ponad 28% mieszkańców tego kraju ma obce pochodzenie. Szczególnie widoczne to jest w biedniejszych dzielnicach dużych miast, gdzie na ulicach rzadko słychać język holenderski.
Malutka wyspiarska społeczność w połączeniu z głęboką, fundamentalną wiarą i stworzyła w Holandii kilka wsi o unikalnym stylu czyniąc ich atrakcją turystyczną, choć dzisiaj ani wyspami już nie są ani wiara przestaje grać rolę.
Traktowanie marihuany na równi z kokainą lub heroiną jest starym błędem ignorantów. Siła obiegowych opinii góruje nad wiedzą. Alkohol i papierosy są o wiele groźniejszymi narkotykami z tą tylko różnicą, że te używki są zbyt powszechnie używane aby je można było zdelegalizować.
Holenderski klimat jest krótko mówiąc dobrotliwy. Lato raczej nie tak upalne jak w Polsce, zima nie aż tak mroźna. Wiatr wieje często a deszczyk przelatuje regularnie podlewając wiecznie zielone łąki. Reszta to pech lub szczęście turysty i statystyki.
Holandia jest pomarańczowa. Czy to narodowa drużyna piłkarska, czy chodaki w barwach narodowych, czy pomarańczowy Amsterdam w Dniu Króla. To wszystko za sprawą Wilhelma Orańskiego, który w XVI wieku stał na czele holenderskiej wojny o niepodległość z Hiszpanii. Wilhelm otrzymał tytuł "Oranje" (pomarańczowy), ponieważ odziedziczył francuskie księstwo Orange w wieku jedenastu lat. A Orange to oranżada... pomarańcz.
Tytuł nieco przewrotny, jednak jak najbardziej odpowiada prawdzie. Choć polonez z Polski pochodzi, ale w Holandii jest tańczony. Nie ma w tym kraju dobrej imprezy (z piwem) bez poloneza.
500. najbogatszych Holendrów posiada majątek większy niż PKB Węgier i Ukrainy razem. Ich Łączny majątek wynosił w 2024 roku 253 miliardy euro.
Unikalną osobliwością Holandii jest replika arki Noego. Pewien cieśla którego życiową misją jest popularyzowanie chrześcijaństwa, zbudował ją w roku 2012. Arka ma wymiar jaki zalecił Noemu Bóg. Ciekawostka w świecie opanowanym coraz bardziej przez idee darwinistów i kreacjonistów.
Najlepsza porcelana z Chin, misternie rzeźbione statuetki z Cejlonu, srebrne wyrobu z Indonezji, hinduskie kobierce, japońskie suknie, egzotyczne muszle z dalekich oceanów - możni amsterdamscy kupcy szaleli za tymi wyrobami. Wszystko czym się dało zaimponować. Tak było 400 lat temu. Dzisiaj nie inaczej.