obiad kuchnia deser

Obiad po holendersku

Holandia. Jest godzina 17.30. Rodzina zasiada do obiadu czyli do avondeten. Może największym nietaktem jaki można zrobić w Holandii to zapukać niezapowiedzianym do drzwi, szczególnie w godz. 17-19.

Avondeten jest obiadem - nie mylić z polską kolacją. Zresztą samo słowo kolacja zapożyczyliśmy od Włochów gdzie colazione znaczy... śniadanie. Kolacji w Holandii nie ma. Dość późno je się obiad, co w Polsce coraz częściej nazywa się obiado-kolacją. Holendrzy mówią: im bardziej szlachetna rodzina tym później jedzony jest obiad (zwany także elegancko dinner). Obiad w szanującej się rodzinie składa się z trzech dań. Obiad je się razem przy stole w pokoju dziennym. 

Nie zakłócaj pory obiadowej!

W oczach wielu cudzoziemców (szczególnie tych z biedniejszych, nie zachodnich krajów) Holendrzy zachowują się nad wyraz niegościnnie gdy zbliża się pora obiadu, czyli po godzinie 17-tej.

Przyjść do kogoś niezapowiedzianym w godzinach 17-19 jest sporym nietaktem. Ten czas jest zarezerwowany na obiad (avondeten). Gdy już jednak zrobisz ten nietakt i będziesz znajdował się w holenderskim domu w tym czasie to zaobserwujesz wszelkie znaki gospodarzy które mają ci dać do zrozumienia, że czas abyś sobie poszedł. Gospodarz będzie znacząco patrzył na zegarek, porównywał ten czas z zegarem ściennym, pochrząkiwał i wiercił się na miejscu. Czas iść do domu bo Holender je obiad bez niezapowiedzianych gości. W ostateczności możesz poczekać na kanapie i przyglądać się jedzącym obiad.

Przeczytaj także: