Niezwykłe polsko-holenderskie ciekawostki
1400-1600. O tym, ze Holendrzy stworzyli polska flotę wojenną a holenderscy architekci budowali Gdańsk pewnie każdy wie. Tak samo, że Holendrzy osiedlali się na Helu, Żuławach, Kujawach i w wielu innych rejonach ówczesnej Polski.
1595. W latach 1592-1595 Hans Vredeman z Leeuwaarden pracował w Gdańsku gdzie wsławił się w malarstwie i dekoracji wnętrz Ratusza Starego Miasta, Ratusza Głównego oraz Dworu Artusa.
1600. Tak jak w Holandii służył polski admirał Krzysztof Arciszewski tak w służbie polskiego króla Zygmunta III Wazy służył holenderski admirał Arend Dickmann z Delft. Gdańsk był w tych czasach praktycznie zdominowany przez Holendrów, więc osiedlenie się Holendra w Gdańsku nie było niczym niezwykłym.
1620. Flaming Izaak van den Blocke (1575–1628) był architektem miejskim Gdańska i zaprojektował tam ważne budowle, takie jak: Złota Brama (1612–1614), Fasada Dworu Artusa (1616–1617), Źródła Neptuna oraz Złoty Dom (Dom Speymanna)
1628. Saska Kępa (w prawobrzeżnej Warszawie) była kiedyś podmokłą wyspą na Wiśle i nosiła nazwę Kępa Olenderska. Została zagospodarowana i zamieszkała przez holenderskich osadników. W późniejszych czasach otrzymała nazwę "Saska" od żołnierzy saksońskich tam stacjonujących.
1655. W połowie XVII wieku w trakcie II wojny północnej ze Szwedami zawiązany został... pierwszy Układ Warszawski. Był to sojusz Polski, Danii i Holandii skierowany przeciwko Prusom i Szwecji. Przetrwał on jednak tylko kilka miesięcy.
1660. Największy holenderski poeta Joost Vondel (1587 - 1679) zachęcał w swych poematach do emigracji do Polski.
1700. Kościoły Św. Anny w Krakowie jak i wiele innych kościołów i pałaców w Warszawie i w Polsce budował Tylman van Gameren (spolszczone na Gamerski) z Utrechtu. Tylman z Gameren, architekt cieszący się wówczas wielkim wzięciem, był autorem wielu budowli w Warszawie i całej Polsce: kościół Sakramentek, Bernardynów, Przemienienia Pańskiego, Świętej Trójcy oraz przebudowa Św. Anny jak również projekty pałacu Krasickich, Lubomirskich, Czapskich, Branickich, Czartoryskich i wiele innych. W kościele Św. Anny odpowiedzialny był za dekorację wnętrza kościoła i projektu jego fasady.
- Ciekawostką jest, że ten kościół położony na skarpie (koło Trasy W-Z) został uratowany przed zniszczeniem przez osuniecie się skarpy (naruszonej przez działania wojenne), przez zastosowanie nowatorskiej wtedy metody utwardzania gruntów opracowanej przez profesora Cebertowicza. Później te metodę szeroko stosowali Holendrzy ratując niejeden polder czy miejscowość w Holandii przed zalaniem.
1812. W czasie odwrotu spod Moskwy Wielkiej Armii Napoleona (już wtedy nie takiej wielkiej) wielu żołnierzy przywdziewało polskie mundury gdyż Rosjanie bardziej obawiali się Polaków i mniej "chętnie" ich atakowali. Celowali w tym Holendrzy i była to chyba jedyna wojna, w której Holendrzy "występowali" w polskich mundurach.
1911. Również z pochodzenia Holendrem był pewien mieszkaniec Komorowa pod Warszawą, pan Władysław Moes. Został on opisany przez Thomasa Manna jako "piękny polski chłopiec" w noweli "Śmierć w Wenecji". Występuje on tam pod angielskim nazwiskiem Moss. Pisał kiedyś o tym "Przekrój". Na ten temat napisał też książkę brytyjski pisarz Gilbert Adair. Książka zatytułowana jest: "The Real Tadzio" i jest w zasadzie dostępna tylko na zamówienie. Poznałem osobiście pana Moes kiedy pracowałem jako agent ubezpieczeniowy. Mieszkałem około kilometr od niego. Jego córka - bardzo piękna kobieta wyszła za mąż za sąsiada z naszej ulicy i wyjechali do Francji. Pan Moes zmarł w 1986 roku.
1937. Jeden z ostatnich "Sylwestrów" przed wojną holenderska królowa Juliana w podróży poślubnej spędziła na zaproszenie Jana Kiepury w Polsce, w nowoczesnym hotelu Kiepury w Krynicy Zdrój (Hotel Patria) i w Zakopanem. Kiedy podczas balu, któraś z pań krytykowała... nogi królowej, że są jak kolumny, usłyszał to Kiepura i powiedział: "Tak ale na tych kolumnach oparte jest królestwo".
1939. Ostatni minister spraw zagranicznych II Rzeczypospolitej, Józef Beck był pochodzenia holenderskiego.
1940. Nad Bugiem znajduje się wieś rozdzielona rzeką. Mieszkali tam potomkowie osadników holenderskich. Mieszkańcy zachodniej części - protestanci sprzyjali podczas Drugiej Wojny Światowej Niemcom, natomiast wschodniej - nie, wielu było partyzantami. Ironia losu sprawiła, ze pro-polska cześć wsi znalazła się po wojnie w Związku Radzieckim a tylko zachodnia pozostała w Polsce. Nie pamiętam jednak nazwy tej wsi (prawdopodobnie nad Bugiem w okolicach Sławatycz gdzie istniało 18 osad "Olendrów").
1970. Popularna w latach 60. i 70. polska piosenkarka Anna German urodziła się w ZSRR ale była pochodzenia holenderskiego. [więcej o Annie German >>>].
- Na samej północy Holandii znajduje się osada Polen (Polska). Wieś składa się z kilku starych domów robotniczych i jest położona na wale przeciwpowodziowym Vierburen koło portu Eemshaven. Osada zawdzięcza swoją nazwę odległemu położeniu w porównaniu z innymi miejscowościami tego regionu. "Polska" była w mentalności Holendrów krajem leżącym bardzo daleko na wschodzie, więc była synonimem dalekiego, odosobnionego miejsca, tak też nazwano osadę.
Przeczytaj także:
- Fakty i ciekawostki ocalone od zapomnienia
- Fakty i ciekawostki z Niderlandów ocalałe od zapomnienia
- Ciekawostki o holenderskich wiatrakach
- Ciekawostki o laureatach nagrody Nobla
- Urok Amsterdamu w liczbach
- Botaniczne ciekawostki z holenderskiego polderu
- Fryzyjska krowa, czyli czego nie wiedziałeś o krowach
Dodaj komentarz