Włoskie kłódki miłości
W powieści włoskiego pisarza Federico Moccia "Tylko ciebie chcę" młoda para zakochanych, na znak wiecznej miłości zawiesza kłódkę na latarni, na starym rzymskim moście Ponte Milvio, a kluczyk wyrzuca do Tybru.
Pierwsze kłódki zawisły tam w roku 1998. Od tego czasu wybuchła w Europie epidemia zawieszania kłódek miłości gdzie popadnie.
Na zawsze razem
Zamknięci na klucz na zawsze. Łańcuchy miłości. Kajdany miłości. Miłość na wieki. Gest ten stał się tak popularny, że tysiące kłódek zagroziły istnieniu latarń na wiecznym moście nad Tybrem. Na Ponte Milvio co tydzień przybywało tysiące kłódek. Władze miasta regularnie wysyłały ekipy usuwające to ciężkie żelastwo zagrażające mostowi. W okolicy kwitł nielegalny handel kłódkami. Afrykańczycy sprzedawali je głównie turystom. Japońscy turyści chętnie dopinali także swoje kłódeczki, ot, tak dla zabawy dla pamiątkowej fotki.
- Turyści rzadko zdają sobie sprawę w jak historycznym miejscu się znajdują, To właśnie przy tym moście Milvio (pol. Most Mulwijski) w roku 312 cesarz Konstantyn wygrał bitwę z Maksencjuszem. Legenda mówi, że w wieczór przed bitwą Konstantyn ujrzał na niebie rozświetlony krzyż z napisem "in hoc signo vinces" (w tym znaku zwyciężysz) po czym nakazał żołnierzom ten znak malować na tarczach i wbrew oczekiwaniom zwyciężył z mocniejszym przeciwnikiem. Ten wypadek zainspirował Konstantyna do przyjęcia chrześcijaństwa czego rezultatem jest dzisiaj Watykan.
Moda nie ominęła Polski. Kłódki powpinane w ogrodzenie palmiarni w Zielonej Górze czy na mostku we Wrocławiu, dosłownie wszędzie. W Holandii kłódki pojawiły się w kilku miejscach w Rotterdamie i w Amsterdamie po 2010 r. Ta miła włoska tradycja, od początku XXI wieku rozlewała się po całym świecie. Zapewne nie ma człowieka urodzonego około roku 1985 aby gdzieś nie wisiała jego kłódka.
(update z roku 2011)
Dodaj komentarz