zdrowie lekarstwa choroba

Aspiryna ® - czyli przeziębienie w Holandii

O holenderskiej służbie zdrowia już dużo napisaliśmy. Generalnie jest to inne podejście do chorowania i metod leczenia niż w Polsce. Kto tych metod nie akceptuje ten przeżywa koszmar przy każdym zaziębieniu.

Pospolite choroby jak zaziębienia, grypy i inne różne zapalenia ucha, gardła, nosa nie są traktowane w Holandii tak poważnie jak w Polsce. Na takie choroby nie wiele zresztą pomaga i parę dni w łóżku ("uitzieken") jest najczęstszą receptą lekarza domowego.

W ostateczności aby ulżyć cierpieniom można łyknąć Paracetamol (w Polsce najczęściej pod marką handlową APAP). Ot, taka jest Holandia.

Polska nadwrażliwość matek wpadających w panikę przy każdej kresce termometru powyżej 36,7ºC u dziecka zbywana jest tu kompletnym niezrozumieniem. Przy temperaturze do 39ºC zalecany jest paracetamol a dopiero powyżej 39ºC lekarz się może dzieckiem ewentualnie zainteresować. Mimo tak okrutnych lekarzy, holenderskie dzieci jakoś nie umierają masowo każdej zimy.