świat Holender handel

Złoty Wiek Holandii i VOC - historyczna dominacja wciąż procentuje

Już 500 lat temu Holandia koncentrowała swoje wysiłki na rozbudowie floty i handlu międzynarodowym. Wojny prowadzono jedynie w ostateczności, bo wojna psuje handel i nikomu korzyści nie przynosi. Tak więc holenderscy kupcy handlowali od Bałtyku do Morza Japońskiego i od Szpicbergu do Madagaskaru. Dzisiaj kupcy nazywają się przedsiębiorcami lub biznesmenami.

Holandia leżała i nadal leży na skrzyżowaniu wszystkich szlaków handlowych świata. A na niczym sie tak dobrze nie zarabia jak na wymianie towarowej. Dlatego przez 1000 lat ten naród rozwijał w sobie talenty kupieckie. Holender jest zorientowany na świat. Zna języki i koncentruje się na praktycznych dziedzinach życia. Nie w głowie mu emocje patriotyczne, duma, honor, wiara. Holender wie świetnie, że to wszystko można mieć za pieniądze.

Największa korporacja świata.

Tak duża i sprawna flota możliwa byłą dzięki technologicznemu postępowi, szybkiemu rozkwitu przemysłu i rzemiosł. Trzysta lat temu w Holandii pracowało setki takich przemysłowych ciężkich wiatraków. Cały obszar na północ od Amsterdamu (okolice Zaandam) były wówczas największym obszarem przemysłowym Europy gdzie budowano m.in. żaglowce VOC. Ostatnie resztki tej przebrzmiałej ery industrializacji znaleźć można jeszcze w skansenie Zaanse Schans.

Gdy Holandią panowała w świecie.

Zanim jednak Holandia doczekała się tak wielkiego dobrobytu w XVII wieku, już wiek wcześniej Holendrzy ćwiczyli swe handlowe zdolności na Matce Handlu (Moedernegotie) którym była... nasza Wisła.

Złoty Wiek Holandii - jak Holendrzy zbudowali kolonialne mocarstwo.

Pokrewne tematy: