Holenderska monarchia - relikt w dobrej kondycji
Rodzina królewska zarabia dużo, podatków nie płaci ale jak widać powyżej, wydatków ma krocie. Jest sporo zwolenników obniżenia i opodatkowania budżetu idącego z kieszeni podatnika. Z drugiej strony utrzymanie tak wysokich dochodów argumentuje się funkcją reprezentatywną która wymaga aby król wyglądał jak król, po pańsku. Złe doświadczenia z księciem Bernhardem w przeszłości są także argumentem za szczodrym wynagrodzeniem. Choć Bernhard był księciem to jednak był bawidamkiem, królem korupcji i szastania publicznymi pieniędzmi - jakoby właśnie z powodu jego zbyt niskiej pensji (w wysokości ok. 600 tys. euro) co zmuszało go do "kreatywnej księgowości".
Odczyt Maxa Westermana, wieloletniego korespondenta RTL w Stanach Zjednoczonych krytykującego istnienie monarchii w Niderlandach i odsłaniającego nieco kulis funkcjonowania monarchii: zobacz video.
Ferie zimowe
Od 1959 r. rodzina królewska spędza ferie zimowe w miejscowości Lech w austriackim Tyrolu. Wówczas była to jeszcze nieznana wieś. Dzisiaj Lech nie jest tani. Przebywają tam europejscy arystokraci i rosyjscy milionerzy. Rodzina królewska mieszka w Gasthof Post gdzie pokój w sezonie kosztuje ponad €800/noc.
Dodaj komentarz