Mężczyźni wypełniają próżnię po wyemancypowanych kobietach
Bikiniarze* naszych czasów
Dzisiejszy nowoczesny mężczyzna jest hipsterem. Hipster to niemal bezpłciowa rasa uprawiająca zbędne "kreatywne" zawody do których wykonywania potrzebują tylko MacBooka. Hipster wypełnia próżnię po kobietach. Obserwuje uważnie i podążą za najnowszymi trendami i modą.
Hipster to facet z dobrego domu, dbający o zdrowie weganin z najnowszym iPhonem który monitoruje jego funkcje biologiczne, ekologiczny indywidualista, modny pozer bez ideologii, za modną casual fryzurą i brodą, w ciasnych jeansach do którego pasują następujące pojęcia: joga, gramofon, festiwal, biologiczne, vintage, bezglutenowe, analogowa kamera, bardzo specjalne piwko i kawka z książką w kawiarni, MacBook, bar sałatkowy, orkisz, quinoa, goij, kale frittata (rodzaj kiszy), steel-cut oats (owsianka) i sałatki z burratą (rodzaj włoskiego białego sera). Komu większość z tych słów nic nie mówi znaczy, że daleko mu do hipstera.
Od Sztokholmu po San Francisko centra dużych miast zdominowane są przez hipsterów brunch'ujących w typowych dla nich kawiarniach urządzonych w surowym, przemysłowym stylu.
Hipsterzy mają tylu zwolenników co przeciwników. Jak to zresztą bywa z każdą modą lub trendem. Dla mnie jest to nowa rasa wypełniająca próżnię po kobietach które przeniosły się do emancypacji, czyli robią przydatne rzeczy.
* Bikiniarzami nazywano pierwszą powojenną subkulturę młodzieżową funkcjonująca w Polsce do końca lat 50. XX w.
Dodaj komentarz