Światowa dominacja języka angielskiego
Wyższość Amerykanów to nie tylko ich potężny dolar, siła militarna i kluczowe technologie ale... a może przede wszystkim ich język. Czy to w Garwolinie, Salamance, Kairze, w każdej sytuacji Amerykanin mówi swoim językiem i każdy czuje się zobowiązany odpowiadać w Jego języku. Jeśli nie zna amerykańskiego, to się będzie czuł winny i przepraszał Go za to.
No i oczywiście wszyscy gorliwie uczymy się Ich języka. Bo to język Panów.
Język wpływa na sposób myślenia - nasz język włada naszą duszą
W podróży przez Hiszpanię zatrzymałem się na noc w małej, nikomu nie znanej miejscowości, gdzieś w prowincji Nawara. Mała typowa wieś z jedną główną ulicą i wielkim romańskim kościołem na rynku. Miasteczko zdaje się być wymarłe. Na rynku jeden bar w którym chroniąc się przed upałem dwóch lokalnych emerytów spędzało czas na pogaduszkach z bufetową. Na końcu pueblo był jeszcze jeden bar z hostelem gdzie postanowiłem przenocować. Miałem dużo czasu, więc resztę wieczoru spędziłem w pustym barze przy winie, czekając kiedy otworzą kuchnię aby zjeść obiad. Upalne słońce stało jeszcze wysoko nie pozwalając wyjść na zewnątrz.
Jak w każdym barze, na ścianie wisiał duży telewizor z którego leciały cały dzień klipy najnowszych przebojów: Adele, Bieber, Hozier, Timberlake, Rihanna. Piękna modelka z ekranu zadaje pytanie how deep is your love? Is it like the ocean? What devotion? Are you? How deep is your love? To było lato 2016 r.
Do lokalu wchodzi czwórka backpackers. Od razu widać, że to Amerykanie. Amerykanów można poznać po wielu cechach ale najłatwiej ich poznać po asertywności. Swoją totalną pewnością siebie, swobodą a może nawet wyniosłością zdecydowanie przewyższają inne nacje z tzw. Western World.
Amerykanie zrzucają plecaki i podchodzą do dziewczyny obsługującej za barem.
- Hallo, we have a reservation for two rooms...
Amerykanie mówią ładnie, swobodnie, pełnymi zdaniami - po prostu jak u siebie w domu. Dziewczyna za barem ma widoczny problem ze zrozumieniem. Przeprasza gości, że słabo mówi po angielsku. Amerykanie zaczynają mówić wolniej i wyraźniej. Zamawiają też coś do picia, pytają się co można zjeść i ile kosztuje pokój. Cena pokoju okazuje się znacznie wyższa niż się spodziewali. Targują się lekko podirytowani. Hiszpańska dziewczyna próbuje znaleźć słowa, tłumaczy coś, stara się bronić przed potokiem angielskiego lecz w końcu się poddaje i spuszcza cenę łamaną angielszczyzną.
Dodaj komentarz