Nasza krótkowzroczność niszczy historyczną architekturę
Najładniejsze dworce kolejowe Holandii, które przetrwały modernizację
Monumentalne dworce kolejowe i muzea narodowe były ulubionymi i prestiżowymi projektami dziewiętnastowiecznej burżuazji. Epoka lokomotywy parowej i żelaznej kolei otwierała świat zamożnym mieszczanom. Dworzec kolejowy był pałacowymi wrotami dla orientalnych podróży; od Londynu po Petersburg i Istambuł.
Najbardziej znanym dworcem kolejowym Holandii jest oczywiście "Amsterdam Centraal". Fasada jest bez wątpienia jednym z najbardziej imponujących elementów holenderskiej architektury.
Amsterdamski dworzec zaprojektował Pierre Cuypers - najsłynniejszy architekt Holandii końca XIX wieku. Dworzec Amsterdam CS (Centralna Stacja) został zbudowany w latach 1881–1889, kilka lat po wybudowaniu Rijksmuseum (Muzeum Narodowe) - także projektu Cuypersa.
W Hadze stary dworzec z 1843 roku zachował się pod nazwą Den Haag HS, choć nie jest już dworcem głównym który jest nowoczesną budowlą nieco bliżej centrum miasta. Starą królewską poczekalnię z Hagi przeniesiono do fantastycznego muzeum kolejnictwa (Spoorwegmuseum) w Utrechcie.
Stacja Haarlem została zbudowana w latach 1906–1908 i jest to jedyna holenderska stacja w Jugendstil (secesja) i zawiera piękne detale, które mogą nieco wstrzymać współczesnego podróżnika.
Groningen posiada najładniejszy dworzec kolejowy z 1896 roku i szczyci się najpiękniejszą halą dworcową Holandii. W latach sześćdziesiątych ten cudowny dworzec został wyposażony w obniżony sufit, co było niezrozumiałym aktem przestępczego wandalizmu. Na szczęście pierwotny stan przywrócono w 1999 roku.
Przykładem jednej z najpiękniejszych stacji kolejowych w Europie jest Antwerpia Centralna - która przez swą spektakularną architekturę z końca XIX w. mieni się Kolejową Katedrą. Mimo to w połowie XX wieku groziła jej rozbiórka a w roku 1985 z powodu podupadłego stanu tą stację zamknięto. Późniejsza decyzja o renowacji przywróciła jej świetność w 1998 r.
Tymczasowość mody jest wandalizmem krótkowzroczności
W latach 1960-1980 przelała się przez Holandię (i nie tylko) olbrzymia fala modernizacji w budownictwie. Piękne dworce i kościoły budowane w duchu "fin de siècle" na przełomie XIX i XX wieku uznano za brzydkie i niemodne. Szczególnie dworce kolejowe - te pałace dziewiętnastowiecznych podróżników nie odpowiadały wyobrażeniom nowoczesności. Były za młode, liczyła zaledwie 80 lat. Fala ogromnej, zwykle zupełnie niepotrzebnej dewastacji zdziesiątkowała monumentalne budowle dworcowe w latach 60. XX wieku w kontekście "modernizacji". W miejsce neogotyckich, secesyjnych i romantycznych budowli powstały w latach siedemdziesiątych modernistyczne "pudła" dworcowe których żywot był z reguły krótki i kolejna generacja końca XX wieku te pudła dworcowe zamienia obecnie na kolejne mody architektoniczne, jak np. dworzec w Rotterdamie czy Utrechcie.
- PS.: Nasza krótkowzroczność niszczy nie tylko historyczną architekturę ale często i całą naszą historię. Z reguły historyczne fakty z niedalekiej przeszłości - właśnie tej sprzed 50-80 lat - bywa tuszowana, przemilczana lub wręcz fałszowana. Dopiero dystans co najmniej 100-letni daje bardziej obiektywne spojrzenie na historię.
Przeczytaj także:
Dodaj komentarz