druk poligrafia drukarnia czcionki

Ołowiane dzieci z drukarni na Tamce

Opowiadanie historii sprzed kilku generacji narażone jest na błędną interpretacje nowych pokoleń które mierzą ówczesną rzeczywistość dzisiejszymi normami. Łatwo i tanio można się oburzać na wydarzenia sprzed 60 lat. Na internecie mało jest wiedzy o drukarniach w Polsce, więc napiszę co sam zapamiętałem. Zapewniam was, duch tych czasów był w całej Europie podobny. Realia i warunki pracy nie były w Polsce gorsze niż w fabrykach Zachodu.

Wspomnienia 18-latka z warszawskiej drukarni TAMKA z 1970 r.

Po obejrzeniu serialu Netflixa "Ołowiane Dzieci" z 2026 r. przypomniała mi się moja "przygoda" z ołowiem w poligrafii lat siedemdziesiątych. Tematu opisanego w serialu nie znałem, w tych czasach nie było mediów żerujących na nieszczęściu ani władzy nie zależało na rozgłosie. Ale czyż tylko ołów był taki straszny? W tych czasach faceci palili po trzy paczki papierosów dziennie i nikomu to nie przeszkadzało. Asbest, lakiernie, kopalnie, huty, cementownie, zakłady chemiczne... Takich opowieści dałoby się wygrzebać wiele. Dla mnie lata spędzone na zecerni na Tamce to były najlepsze lata mego życia - wiadomo! Młodość!

Drukarnia Tamka 2008
Budynek byłej drukarni; Zakładów Graficznych "TAMKA", przy ulicy Tamka róg Smolikowskiego, Warszawa - zdjęcie z 2008 r.

Uczono nas, że ołów jest niezdrowy. Tak jak dzisiaj nasz uczą, że cukier i TikTok jest niezdrowy.

O ołowiu wiem dużo. Byłem zecerem, zecerem ręcznym. Byliśmy elitą poligrafii. Jeszcze do lat 80. sercem drukarni była zecernia gdzie składało się formy do druku z ołowianych czcionek. W naszej drukarni na Tamce były tysiące ton ołowiu. Ołów jest ciężki. Litr ołowiu waży 11,3 kg. Większość tekstów składały maszyny o nazwie monotypy i linotypy. Takich maszyn stało w oddzielonych pokojach  kilkanaście. Robiły niemiłosierny hałas. Każda taka maszyna posiadała kociołek na ok. 10 l roztopionego ołowiu (stop metalu drukarskiego składa się w przybliżeniu z 75% z ołowiu, 20% antymonu i 5% cyny, ołów topi się przy 330°C). W miarę zużywania ołowiu z kociołka, zanurzała się w nim głębiej sztanga ołowiu (ok. 20 kg). Te ołowiane składy zecerskie (książki, gazety, afisze, itd.) po użyciu szły do zsypu. Zsyp kończył się w piwnicy gdzie przy olbrzymim piecu siedział pan topiący ołów i wlewający go w formy, tworząc kolejne nowe sztangi. Sztangi szły ponownie na górę, na zecernię dwa pietra wyżej, do powtórnego wykorzystania. Codzienny recykling ciężkiego metalu. W tym pomieszczeniu w piwnicy siedział facet, cały dzień gotując ołów. Na oddziałach mono- i linotypów też bulgotał ołów w kociołkach maszyn. Operatorzy wstawiali czasami do kociołka swój rondelek z wodą aby zagrzać kiełbasę na drugie śniadanie.

Czcionki drukarskie na zecerni
Czcionki drukarskie na zecerni

Ołowica

Co prawda z powodu szkodliwości zawodu drukarz pracował wówczas tylko 40 godzin tygodniowo: 5 dni po 7h (6-13) i w sobotę 5h (6-11) gdy standardowy tydzień pracy w PRL-u wynosił 46h. Co pół roku szliśmy na badania okresowe, łącznie z zdjęciem rentgenowskim płuc i wizytą u neurologa. Dodatkowo każdy pracownik drukarni dostawał gratis na drugie śniadanie pół litra mleka przydziału w kantynie. Zecerzy żartowali, że promieniowanie (w razie wybuchu bomby atomowej) nam nie zaszkodzi - jesteśmy z ołowiu. My więc na zecerni codziennie, siedem godzin trzymaliśmy w rękach ołów. Sześć dni w tygodniu. Skład ołowianych czcionek, próbne odbitki i korekta (wspomnienia o cenzurze). 

Rozwój nauki wykrywa co jakiś czas kolejne szkodliwe dla zdrowia substancje: azbest, rtęć, ołów, kadm, arsen, PFAS, nikotyna, pestycydy... lista się wydłuża

 

Zwiastun serialu "Ołowiane dzieci" z 2026 r.

Też byliśmy ołowianymi dziećmi, ale to było 60 lat temu. Dzisiaj oburzenie jest tanie. Obejrzałem serial Netflixa "Ołowiane Dzieci" i na jego marginesie nasuwa mi się podejrzenie, że współcześnie Polacy oglądają go ze świętym oburzeniem jakie łajdactwo panoszyło się w PRL-u, że takie rzeczy możliwe były 50 lat temu, za "komuny". A ja wiem, że łajdactwo jest ponadczasowe i ponadustrojowe. Było, jest i będzie.
Takich Grudni i Niedziel w Polsce jest pełno. Zresztą takie właśnie stosunki społeczne były dla mnie powodem ucieczki z Polski w tych czasach. Nie "komuna", ustrój, lecz major SB Hubert Niedziela, sekretarz PZPR Zdzisław Grudzień, dyrektor Bogdan Mycka.

Moje zdjęcia z drukarni na Tamce
Moje zdjęcia z zecerni drukarni na Tamce z 1974 r. Zapamiętałem kilka nazwisk: zecer Tadeusz Muczyński, Adam Jakubowski, Adam Kilen, Irena Zawadka, Stefan Kulesza.

O! Rtęć! Rtęć też jest szkodliwa! Nie kupisz dzisiaj termometru z rtęcią. Tymczasem my... młode chłopaki szliśmy czasami na złomowisko na podwórzu naszej drukarni, gdzie leżały zwalone stare termostaty linotypów. To były spirale miedzianych rurek z zawartością ok. 250 ml rtęci. Łamaliśmy te rurki nacieszyć oczy tym pięknie lśniącym ciekłym metalem rozlewającą się w małe kuleczki po chodniku. Jak Terminator 2.

Linotyp w drukarni
Na zdjęciu linotyp (1950) z widocznym łańcuchem do podwieszania sztang ołowiu. Na tej maszynie zecer "pisał" ołowiane wiersze tekstu do szpalt czasopism.

Na Tamce był także niezbędny oddział chemigrafi. Na tym oddziale wytrawiano rastrowane klisze cynkowe ilustracji w gazetach. Chemigrafia to proces fotochemiczny polegający na trawieniu metalowych płyt drukarskich (miedzianych lub cynkowych) do druku wypukłego. Wchodząc na ten odział związki chemiczne szczypały w oczy i trzeba było zatykać nos od związków chemicznych wiszących tam w powietrzu.

Zecernia i odlewnia
Powyżej zecerska kaszta z czcionkami a na niej wierszownik. Poniżej ołowiany odlew formy dla maszyny rotacyjnej drukującej gazety. Taki pół-cylinder ważył z 30 kg i po użyciu był ponownie przetapiany.

Zaskakuje mnie, jak mało pozostało w Polsce ludzi i wiedzy o poligrafii jaką zapoczątkował w 1455 r. Johannes Gutenberg w Mainz rewolucyjną nową technologią składu drukarskiego, która to technologia zrewolucjonizowała światową informację równą rewolucji jaką zapoczątkował internet. Niewielkie muzea poświęcone drukarstwu znajdują się w Cieszynie i Supraślu (i kilka wielotematowych). Dlatego spisałem tu co pamiętam z perspektywy siedemdziesięciolatka po którego śmierci tylko to pozostanie.

W roku 1992 Zakłady Graficzne „Tamka” zakwalifikowane zostały do grupy Jednoosobowych Spółek Skarbu Państwa. 26 marca 2003 ukazało się ogłoszenie o upadłości Zakłady Graficzne „TAMKA” S.A.

Zecernia
Zdjęcia zecerni z muzeum drukarstwa w Holandii.

Przeczytaj także: