religia kościół dzwony

O heretykach, katedrze i dzwonach z Utrechtu

W XVI wieku przeleciał przez Holandię sztorm reformacji. Naród zbuntował się przeciwko wypaczeniom kościoła katolickiego, korupcji kleru i co najważniejsze zbuntował się przeciw hiszpańskiej okupacji i terrorowi inkwizycji. Pismo Święte zabrania tworzyć wizerunków Boga. Dlatego zniszczono wszystkie wizerunki świętych. 

Najwyższa wieża kościelna Holandii

Utrecht jest jednym większych i najstarszych miast Holandii. Miasto położone centralnie miało zawsze duże znaczenie w historii kraju. Dwa tysiące lat temu była to już rzymska osada a od 900 lat posiada prawa miejskie.

Nad starym centrum Utrechtu góruje wysoka wieża wspaniałej katedry Dom - jednocześnie najwyższa wieża kościelna w Holandii, na której szczyt można się wspiąć na wysokość 112 m.

"Space Oddity" Davida Bowie w wykonaniu pani Małgorzaty Fiebig w Utrechcie.

Z Gdańska do Utrechtu

Historyczne gdańskie carillony zostały zrabowane w czasie II wojny światowej przez Niemców. Przez lata nie rozbrzmiewały dzwony w Gdańsku. Dopiero pod koniec lat 80-tych ubiegłego wieku pojawił się plan odzyskania dzwonów. Gdy zdobyto fundusze, zlecono holenderskiej firmie ludwisarskiej Królewski Eijsbouts odtworzenie carillon dla kościoła św Katarzyny. W 1998 roku zainstalowano instrument składający się z 49 dzwonów. Rok później holenderski carillonista Gert Oldenbeuving przyjechał do Polski, aby dać tygodniowy kurs gry. Tym zainteresowała się pani Małgosia Fiebig - absolwentka konserwatorium muzycznego w Gdańsku. W tym samym roku Fiebig została pierwszym powojennym carillonistą z kościoła św. Katarzyny w Gdańsku i jedyną osobą w Polsce z tak unikalnym zawodem. Dwa lata później, w 2000 r. Małgorzata zaczęła grać na nowych carillonach gdańskiego ratusza.

Pani Małgorzata Fiebig gra w wierzy katedry Dom.

Carillons są zespołem dzwonów które przy pomocy instrumentu przypominającego organy którym przy pomocy klawiszy-dźwigni i linek wprawia w ruch młotki wygrywając melodię.

Carillony mogą być obsługiwane przez człowieka ale także przez maszynę, jako rodzaj wielkiej pozytywki.

Już w XVI wieku w Niderlandach z wierz kościelnych rozbrzmiewały carillony i szybko wynalazek rozprzestrzenił się po całej Europie, jednak zdecydowanie najwięcej ich było i nadal jest w Holandii a ich typowa muzyka rozbrzmiewa na rynkach średniowiecznych holenderskich miasteczek, z reguły w dni targowe i święta.

W Polsce

W Polsce istnieją trzy carillony koncertowe, typu holenderskiego, z tego dwa w Gdańsku i jeden w Częstochowie. Oprócz tego jest ok. 20 kurantów kościelnych - mniej rozbudowanych grających na zasadzie pozytywki.

Na gdańskim ratuszu holenderska ludwisarnia Royal Eijsbouts zainstalowała carillon w roku 2000. Pierwszy carillon istniał tam już w XVI wieku.

[aktualizacja z 2009 r.]