wojna rowery Niemcy

Wojna i okupacja w Holandii; czyli oddajcie nam rowery!

Nikt nie miał ochoty na wojnę z Niemcami. Żaden kraj nie mógł się równać z militarną potęgą Niemiec. Obrona kraju miała bardziej znaczenie emocjonalne a nie pragmatyczne.

Tak naprawdę, nie inaczej niż dzisiaj; świat dzielił się dla Holendra na Cywilizację Zachodnią i Europę Wschodnią czyli Ruskich. Holendrzy byli i są dla Niemców tym czym są Górale dla Polaków. Sam pożytek. Holandia była i jest nadal niemieckim portem na świat.

Patrząc z polskiej perspektywy na niemiecką okupację Holandii, ogarniają Polaka mieszane uczucia. Trochę zazdrości; jak ładnie z tej niszczącej wojny wyszli i trochę dumy, że my nie jesteśmy takie mięczaki i trochę pogardy dla tchórzy którzy poddali się w ciągu pięciu dni. Ach! Co to była u nich za wojna! Kpina! My to mieliśmy prawdziwą wojnę i prawdziwych bohaterów! - mówią dumni Polacy.