Zdrowa żywność - plastikowe butelki
Ważnym składnikiem tego tworzywa sztucznego jest związek organiczny o właściwościach hormonalnych o nazwie Bisfenol A. Od dawna wiadomo, że Bisfenol A przedostaje się (rozpuszcza) z opakowania do jego zawartości którą my konsumujemy. Dzisiaj w moczu każdego człowieka w rozwiniętych krajach znajdują się niewielkie ilości tego związku. Coraz częściej naukowcy ogłaszają wyniki różnych badań wskazujących, że Bisfenol A jest bardzo niebezpiecznym związkiem dla organizmu człowieka. W procesach biologicznych Bisfenol A reaguje identycznie jak hormon płciowy estrogen wpływający na płodność, oraz rozwój płodu i noworodka. Najbardziej zagrożoną grupą są właśnie noworodki ponieważ powszechnie używa się buteleczek na pokarm z poliwęglanów. Szczególnie w nowej buteleczce rozpuszcza się najwięcej resztek Bisfenolu A, resztek które się nie spolimeryzowały w trakcie produkcji tworzywa. Niektórzy fabrykanci jak np. Johnson&Johnson reklamują się już nawet tym, że ich buteleczki wyprodukowane są z innego tworzywa, mianowicie z polipropylenu.
Według Komisji Europejskiej ilość Bisfenolu A przenikającego do naszej żywności leży znacznie poniżej europejskich norm i nie ma żadnego zagrożenia dla zdrowia i powodów do obaw. Oczywiście. Jakże mogłoby być inaczej. Czyż podejrzenie o szkodliwość dla zdrowia może wygrać z miliardowym przemysłem spożywczym?
Aktualizacja 2018: Bisfenol A znajduje się w większości opakowań z tworzyw sztucznych. Od 2011 r. w UE zabronione jest używanie tego związku chemicznego w buteleczkach dla niemowląt. W Austrii, Francji i Danii jest zabroniony w opakowaniach żywności.
- Ciąg dalszy "Marketingowe zdrowie" >>>
Dodaj komentarz