Dzielnica czerwonych latarni w Amsterdamie
Dystrykt XXX
Uliczki wkoło kanału Oudezijds Voorburgwal i Achterbutgwal znane są z prostytucji na całym świecie. Panienki w okienkach, peepshow, sex cluby, puby, restauracje. Tutaj najżywiej toczy się nocne życie miasta. Tłumy najaranych chłopaków z całego świata - upojonych alkoholem, marychą i popędem. Po holendersku dzielnica nazywa się De Wallen (wały) lub rzadziej raambuurt (dzielnica okien), po angielsku Red Light District.
Orientacyjne ceny usług
Prostytutka okienna sama ustala cenę:
od € 50,- za "wytrzepanie" do 15 minut,
od € 100,- za stosunek płciowy,
od € 150,- za pół godziny,
od € 150,- sex analny,
od € 50,- dodatku za specjalne wymagania.
Ceny umowne i do negocjacji.
Escort girls: od € 200,-
Z amerykańskich badań socjologicznych 2009 r.
Dlaczego mężczyźni chodzą na prostytutki?
32% zaspokojenie żądzy
21% dla odmiany z inną kobietą lub rasą
20% nie otrzymuje tego w domu
15% łatwo, prosto i przyjemnie
8% podnieta łamania tabu
3% uzależniony
2% presja towarzystwa
Duża kasa!
Do okiennej prostytucji w Holandii idą dziewczyny z jednego powodu: pieniądze. Nie trudno zrozumieć tą pokusę zarabiania 200 euro na godzinę. Amsterdamskie prostytutki mają co prawda wysokie koszty wynajmu kabiny ale nie muszą mieć "alfonsa", są chronione przez policję, chociaż i tak wypadki przemocy zdarzają się niezwykle rzadko.
- Kto chce poznać ten zawód od podszewki może poczytać blog rumuńskiej prostytutki w Amsterdamie.
Mroczny świat popędów
W roku 2009 była sprawa "prostytutek okiennych" w Alkmaar gdzie 92 okna ze 128 były własnością jednego „eksploatatora” jak to się tu nazywa.
Najwięcej prostytutek pochodziło z Polski, Węgier i Bułgarii. Były bardzo młode, może nawet niepełnoletnie. W miejscowej gazecie opisano kilka przypadków „niewolnic seksu”. Sześć kobiet z Polski, Litwy i Czech zwerbowano do pracy jako kelnerki ale, że zarobki były zbyt małe musiały się godzić na inne „wymagania” klientów jak stosunki bez prezerwatyw i SM-seks. Jedna kobieta z Bułgarii zaszła w ciążę z jej sutenerem który wymusił skrobankę i natychmiastowy powrót do „pracy”. Ta kobieta zarobiła dla niego 700 tys. euro rocznie.
Pewna Węgierka miała szczęście lub pecha, że miała wyjątkowo dziecięcą urodę - wyglądała na 14-letnią dziewczynkę. Po Alkmaar rozeszła się fama, że jest niepełnoletnia - co widocznie tak podniecało panów, że przed jej oknem stała kolejka. Potrafiła mieć 30 klientów dziennie.
U mężczyzn, w krajach jak Holandia, które powierzchownie są tak cywilizowane i kulturalne, drzemią także posępne pierwotne popędy seksualne. Jest bardzo cienka granica kiedy mężczyzna jest pedofilem a kiedy tylko "babiarzem". Rozmiar zboczeń jakie potrafią drzemać u nawet najbardziej szanowany ludzi pozostanie na zawsze zagadką.
W roku 2003 wysoki urzędnik ministerstwa sprawiedliwości obarczony ściganiem pornografii dziecięcej miał na własnym komputerze miliony takich zdjęć których posiadania w żaden sposób nie potrafił wytłumaczyć.
Dodaj komentarz