Droga św. Jakuba do Santiago de Compostela - III
Credencial i Compostela
Credencial jest dokumentem uprawniający do korzystania ze schronisk i dający prawo uzyskania po dojściu do celu certyfikatu, tzw. Composteli [opisane w poprzednim odcinku]. Credencial za kilka euro można uzyskać wszędzie na trasie pielgrzymki w większych kościołach, schroniskach lub informacji turystycznej. Po każdym etapie pielgrzymki w schronisku otrzymuje się stempel do tej książeczki.
W dawnych czasach pielgrzymi kupowali po dotarciu do Santiago muszlę św. Jakuba, dość unikalną w reszcie Europy, jako dowód odbycia pielgrzymki - więc także dowód odpuszczenia grzechów. Dzisiaj w biurze pielgrzymów (Oficina del Peregrino de Santiago) wydawany jest dyplom spisany po łacinie o nazwie Compostelana.
Schroniska - refugio lub albergue
W licznych schroniskach na trasie nocować mogą tylko przybyli na piechotę, rowerem lub na koniu za okazaniem credencialu (paszportu pielgrzyma). Piesi mają pierwszeństwo przyjęcia i nocować można w zasadzie tylko jedną noc. Oficjalne schroniska zarządzane są przez państwo (municipal) lub kościół. Dawniej schroniska zadowalały się dobrowolną opłatą "co łaska" (donativo) ale dzisiaj z reguły żądają 7 euro za nocleg (choć trudno powiedzieć jak będzie po pandemii covid). Ilość i jakość schronisk stale się zmienia; powstają nowe i zamykane są stare. W miarę wzrostu turystyki pojawia się coraz więcej prywatnych schronisk (Albergue privado) o zazwyczaj nieco lepszym standardzie ale i z wyższymi cenami (8-12€). Z reguły im bliżej Santiago tym drożej. Schroniska otwierane są dla gości z reguły w godzinach 13-14 i od 22:00 obowiązuje cisza nocna czyli także wyłączone telefony. Bardzo wczesne wstawanie nie jest mile widziane. Zimą wiele schronisk jest nieczynnych.
Schroniska publiczne (albergue minicipal) i inne posiadają kuchnie ale... nie zawsze wyposażoną w garnki i inne przybory, co i tak zmusza do jedzenia w barze we wsi.
Albergue w praktyce
7.00: peregrinos (czyli pielgrzymi) wstają zazwyczaj ok. 7 rano (ponieważ ta część Hiszpanii leży najbardziej zachodnio w naszej strefie czasowej musisz się liczyć, że np. w czerwcu słońce wschodzi dopiero ok. 7:30 a zachodzi o 22:30) pakują manatki i w ciszy opuszczają albergue.
8:00: na Camino (czyli na drodze) regularnie mijasz bary (caffe) gdzie można zjeść śniadanie. Caffe's zachęcają tablicami ze śniadaniem pielgrzymów (desayuno peregrino) za ok. 4-5 €. Typowe hiszpańskie śniadanie to pyszna duża kawa z mlekiem typu cappucino (caffe con leche), chleb z masłem i dżemem i świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy (zumo de naraja).
8:30-15.00: marsz z dowolnym dystansem, w zależności od kondycji i ochoty. Większość idzie ok. 25 km dziennie, choć są fanatycy idący drugie tyle. Po drodze spotykasz dosłownie cały świat. Po Camino idą wędrowcy z całego świata od Nowej Zelandii, Japonii, Korei do Finlandii i Ekwadoru. Polaków mało (ok. 1,5% wszystkich) ale co roku więcej, jak zresztą co roku camino rośnie w światowej popularności i peregrinos przybywa szybko.
15.00: peregrino melduje się w albergue municipal (schronisko miejskie - które są najpopularniejsze na Camino lub w jednej z wielu alberge privado. W okienku meldujesz się z paszportem i credencialem, spisane są dane, płacisz 7€ (w Galicji 2017) i otrzymujesz bilecik wstępu z zaznaczonym pokojem lub numerem łóżka. Do tego otrzymujesz jednorazową pościel do naciągnięcia na materac i poduszkę. Własny śpiwór potrzebny, choć lekki, bo w pokojach jest ciepło a nawet nieraz duszno, przy małych pomieszczeniach pełnych piętrowych łóżek.
Albergues municipal są różnej wielkości - duże w dużych miastach, małe w małych - ale standard jest ten sam i ta sama cena. Schludnie, czysto, czyste sanitariaty, prysznice, kuchnia i stołówka. Kuchnie są bardzo nowoczesne ale... ponieważ lokalne bary muszą coś zarobić, kuchnie rzadko wyposażone są w garnki, sztućce i talerze. Poza tym nie w każdej wsi jest sklepik (tienda) aby kupić artykuły spożywcze.
19:00: po wykąpaniu się, przebraniu, ewentualnej przepierce w albergue idziemy do wsi (albergues są zazwyczaj na trasie Camino i w centrum miasteczek) na "menu peregrino" zabijając czas pogawędkami z innymi peregrinos (dobrze jest znać co najmniej angielski).
Szczerze powiedziawszy nawet gdy zrobisz zakupy i sobie sam ugotujesz to nie wyjdzie to wiele taniej niż pójść do jednej z licznie się reklamujących caffe's na "menu peregrino" gdzie w cenie 10-12 € otrzymasz solidny trzydaniowy obiad włącznie z butelką wina, piwa lub wody.
22:00: już prawie wszyscy śpią. Cisza nocna.
Ceny
Generalnie poziom cen w tej części Hiszpanii jest zbliżony do polskich czyli należy do tańszych regionów Europy. Większość barów i restauracji oferuje "dania pielgrzymów" (menu del peregriono) składające się z 3 dań: primeros, segundos, postres czyli pierwsze, drugie, deser i butelka wina w cenie 10-15 euro. Typowe chłopskie danie jak na obrazku poniżej cocido maragato kosztowało 6 euro (2015) a wyśmienita paella na dwie osoby z butelką wina; 18 euro - ale to już dania na zamówienie, więc droższe niż menu peregrino. Na śniadanie pyszna kawa ze świeżym rogalikiem lub innym wypiekiem jest zdecydowanie tańsza niż w Polsce. W każdym miasteczku są bankomaty (cajero automático) więc zabieranie dużej ilości gotówki jest zbędne. Noclegi w regularnych hotelach wahają się w cenie od 40 do 70 euro za pokój dwuosobowy.
Dodaj komentarz