wojna Polacy Breda

Gdy Polacy wkroczyli do Bredy

Breda była jednym z miast wyzwalanych jesienią 1944 przez 1 Dywizję Pancerną pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Na polskim cmentarzu wojskowym pochowanych jest 161 żołnierzy w tym sam generał. Dzisiaj już tylko staruszkowie w Bredzie pamiętają dzień wkroczenia Polaków do miasta.

Wspomnienia Toma Peetersa urodzonego w Bredzie (1930-2020)

Okres niemieckiej okupacji trwał w południowych Niderlandach siedem miesięcy krócej niż "powyżej rzek". Nieudana operacja desantowa i kontratak Niemców w Ardenach uniemożliwił wyzwolenie reszty kraju przez co olbrzymia aglomeracja miejska Randstad czyli Amsterdam, Utrecht, Rotterdam i Haga przeżyła głodową zimę

Niemcy napadli Beneluks 10 maja 1940 roku. Południe kraju zostało wyzwolone w październiku 1944 roku a prowincje północne musiały czekać na wyzwolenie do zakończenia wojny w maju 1945 roku. Dla Bredy okupacja trwała więc 4 lata i 5 miesięcy a dla Amsterdamu równo 5 lat.

Okupacja oczami dziecka z Bredy

Z roku na rok pogarszało się zaopatrzenie w podstawowe środki do życia. Reglamentowano środki spożywcze a z czasem niemal wszystko. Coraz częściej brakowało prądu, gazu i wody. Pożywieniem były gotowane ziemniaki - daw razy dziennie - i to bez "okraski", nie mówiąc braku mięsa. Może najbardziej dokuczały za ciasne buty, bo dzieci rosły ale nowych butów nie było gdzie kupić. Oprócz tego monotonny jadłospis składający się tyko z ziemniaków powodował awitaminozę co się łączyło z opuchniętymi stopami. Wycięcie nosów buta było jedynym rozwiązaniem. Nicowane płaszcze miały podwójne życie.

Ogródki zamieniły się w poletka uprawne a wszystkie warzywa skrzętnie wekowano. W miarę rosnących niedoborów - rosły ceny.

Tom Peeters urodził się w 1930 roku w Bredzie.

PS.: Sam doznałem w latach '80 kilka zabawnych momentów z mieszkańcami Bredy z "polskim stemplem":
- przyjmowałem poleconą przesyłkę od listonosza który na widok mojego polskiego podpisu zaczął wołać "stara baba, kurwa, chuj" - czym mnie mocno przestraszył. Okazało się że te kilka miesięcy po wyzwoleniu w ich domu zakwaterowani byli polscy żołnierze i często wieczorami rznęli w karty używając niecenzuralnych słów które sobie chłopak na całe życie zapamiętał. Oczywiście obok "Dziękujemy wam Polacy" - którzy znali wszyscy.
- inny, ośmioletni wówczas chłopak, polubił Polaków gdyż witając entuzjastycznie polskie oddziały wkraczające do miasta wpadł pod koła wozu pancernego - mocno się wystraszył ale mu się nic nie stało. Za to dostał od polskiego żołnierza jabłko i czekoladę. Przeżycie na całe życie.

Wyzwolenie Bredy na YouTube

Archiwalna kronika Bredy z 1944 r.
Unikalne fragmenty sfilmowanego wkraczania Polaków do Bredy w październiku 1944 r.

Przeczytaj także: