Świat oczami jętki
W perspektywie czasu
- 13,8 miliarda lat liczy Wszechświat
- 380 milionów lat trwał Wielki Wybuch (ang. Big Bang, ned. Oerknal)
- 9,2 miliarda lat temu powstała nasza galaktyka po "Momencie Zero" - momencie Wielkiego Wybuchu.
- 4,6 miliarda lat istnieje planeta Ziemia.
- 200 tysięcy lat istnieje Ludzkość.
- 40 tysięcy lat zamieszkujemy Europę.
- 3 tysiące lat zaczęliśmy produkować żelazo.
- 250 lat istnieje maszyna parowa.
- 150 lat mamy samochody.
- 78 lat żyje Człowiek.
- 30 lat jest okresem jaki sami pamiętamy.
- 20 lat używamy internet.
- 26 tysięcy lat (świetlnych) potrzebujemy aby spojrzeć w centrum naszej galaktyki.
- 8,3 minuty świetlnej potrzebują promienie słońca aby dolecieć do nas.
- 1,3 sekundy świetlnej biegnie do nas obraz Księżyca.
Centrum galaktyki w której wiruje nasz układ słoneczny - Droga Mleczna leży oddalona o 26 tysięcy lat świetlnych od naszych oczu. Innymi słowy patrząc w gwiazdy widzimy tylko historię sprzed tysięcy lat. Być może wiel gwiazd jakie widzimy wygasły już dawno przed naszym urodzeniem. Nawet przed urodzeniem Jezusa czy faraona Ramzesa I.
Nasz Wielki Wybuch
Według naszego dzisiejszego stanu wiedzy i możliwości pojęcia Wszechświata 14 miliardów lat temu nie było NIC. Nie istniała Materia, Czas ani Przestrzeń. Wielki Wybuch jest nieco mylnym określeniem. Wielki Wybuch sugeruje eksplozję z jednego punktu w Przestrzeń. Ale Przestrzeni jeszcze nie było. Wielki Wybuch dał początek "rozwijania" się Czasu, Przestrzeni i Materii. Używamy tego określenia bo nie możemy wymyślić nic sensowniejszego na tak abstrakcyjne dla nas zjawisko.
Starożytni Grecy tłumaczyli sobie wschód i zachód słońca tym, że bóg słońca Helios codziennie wyjeżdżał swym wozem ciągnąc słońce, oblatywał z nim świat i wieczorem zatapiał się w wodach oceanu. My tak samo zapewne tłumaczymy sobie Wielki Wybuch.
Czas z perspektywy jętki
Jesteśmy jętkami. Postrzegamy jeden ułamek mikrosekundy Wszechświata i wyciągamy z tego daleko idące winsoki. Nasz prosty umysł nie został zaprojektowany aby rozumieć kwarki, kwanty, czarne dziury, rozwijanie się czasoprzestrzeni czy nawet grawitacji. Nie rozumiemy nawet dlaczego jabłko spada z drzewa. Zostaliśmy zaprojektowani do przeżycia. Gdy widzimy niebezpieczeństwo wiemy, że musimy uciekać. Umiemy rozpoznać zagrożenie i pożywienie, umiemy robić potomstwo. Z czasem nauczyliśmy się obserwować: katalogować jagody na trujące i nie trujące, liczyć gwiazdy, itp.
Jętki dumają nad istnieniem boga, zmianami klimatologicznymi, topnieniem lodowców, dumają nad sprawiedliwością dziejową, nad postępem technologicznym. Jętki wspominają jak to było kiedyś lub wróżą jak będzie za 100 lat. Każdy postęp jest też zagrożeniem. Przed takim zagrożeniem stoi w roku 2026 Cywilizacja Zachodnia.
Prawo hamującego postępu
"Law of the handicap of a head start" (wet van de remmende voorsprong) czyli prawo hamującego postępu mówi, że początkowa przewaga w danej dziedzinie może paradoksalnie stać się przeszkodą w rozwoju. To prawo powoduje, że dla przykładu przewaga jaką w świecie miał europejski przemysł samochodów spalinowych sto lat temu stał się jej hamulcem rozwoju w XXI wieku. To prawo zniszczyło na przykład światowego lidera fotografii, w tym fotografii cyfrowej: Kodaka.
Dlatego przewagę zyskują Azjaci. Chińczycy nie są obciążeni bagażem historii motoryzacji. Przeskoczyli ten etap produkcji skomplikowanych motorów spalinowych (2000 ruchomych części!) i produkują samochody przyszłości (EV) z silnikiem elektrycznym (20 ruchomych części). Podobnie było np. w Polsce lat 90. gdy kraj przeskoczył etap telefonii przewodowej na komórki lub w Afryce, gdzie internet jest bezprzewodowy od jego początku na tym kontynencie.
Przeczytaj także:
Dodaj komentarz