Duże ciśnienie w przeciągu
Różnice etniczne
Jest wiele różnic medycznych między grupami etnicznymi na świecie. Są np. Aborygeni tasmańscy którym zawsze wyrastają "zęby mądrości" a Indianom z Meksyku nigdy. Tak samo specyficznym rodzaju po wosku usznego można rozpoznać Japończyka, Europejczyka lub Hindusa. Syndrom Aspergera (autyzm) nieznany jest Afrykanom a Mukowiscydoza jest chorobą Północnych Europejczyków. Obok chorób cech medycznych i antropologicznych związanych z danymi rasami - które nie są chętnie poruszane w związku z obawami posądzenia o dyskryminację i rasizm - jest jeszcze całą lista różnic medycznych między mężczyznami i kobietami.
Różnice medyczne między mężczyznami i kobietami są znacznie większe niż między Azjatami i Afrykańczykami. Dopiero praktycznie w tym XXI w. zaczyna się prowadzić poważniejsze badania czy metody leczenia kobiet powinny być takie same jak mężczyzn. W końcu całą nauka medyczna była do niedawna wyłączną sprawą mężczyzn.
Polak widziany z Zachodu
Ale wracając do Polaków to już od dekad zwróciła moją uwagę TARCZYCA. Od urodzenia słyszałem polskie kobiety narzekające na ich tarczycę, leki na tarczycę itd. Na tarczycę i Czarnobyl zwalają swoją otyłość. Czarnobylska katastrofa wydarzyłą się w 1986 r. tymczasem na TARCZYCĘ narzekały Polki w moim dzieciństwie, czyli 30 lat wcześniej. Ale...
Gdy zamieszkałem w Holandii... nagle słowo TARCZYCA (schildklier) zniknęło z mojego słownictwa. Jeśli to słowo w Holandii słyszę to tylko od Polek tu żyjących. Podobnie, po wyjeździe z Polski, zniknęły z mojego vocabulaire (słownictwa) słowa jak angina i korzonki.
Najlepszym dowodem, że tego nie wymyślam jest Wikipedia. Porównaj opis tych chorób w polskiej wiki i holenderskiej. Różnice są symptomatyczne. Zresztą wszytskie medyczne hasła w Polskiej Wikipedii są wielokrotnie obszerniej omawiane niż w holenderskiej.
Ciśnienie, korzonki, tarczyca, angina i przewianie...
Czytelnik dopisał: "jednak tarczyca, to pikuś bo taka choroba przynajmniej istnieje. Po wyjeździe z Polski już nigdy nie usłyszałam (chyba, że od Polaków), że mnie przewiało. To przewianie zdarza się tylko w Polsce. I druga ciekawostka, to "dzisiaj jest takie niskie ciśnienie, więc mnie głowa boli". Poza Polską nigdy nie słyszałam, żeby ktoś mówił w takim kontekście o ciśnieniu atmosferycznym."
"Nie wiem co jest przyczyną, ale wydaje mi się że chyba coś jest z powietrzem. 13 lat temu wyjechałem do Holandii i moje problemy z zatokami zniknęły jak ręką odjął. W Polsce miałem minimum dwa poważne ataki w roku. Takie ataki że nikomu bólu takiego nie życzę".
Zaburzenia pozorowane
Wśród Polaków (najczęściej Polek) obserwuję regularnie objawy choroby zwanej naukowo "zespołem Münchhausena". Choroba która idzie o krok dalej niż hipochondria. Jest to zespół zaburzeń psychicznych, w którym pacjent stale żąda uwagi otoczenia swoim "nieszczęściem", nachodzi lekarzy z wyimaginowanymi dolegliwościami, aby uzyskać opiekę, uwagę i litość otoczenia. Od 2013 r. stan ten nazywany jest zaburzeniem pozorowanym. Co gorsza, czasami rodzic przerzuca swoją "urojoną chorobę" na własne dzieci i ta ciężka hipochondria staje się dziedziczna.
Przeczytaj także:
Dodaj komentarz