kamienica dom stare miasto Amsterdam

Dlaczego stare kamienice są takie wąskie?

Piękna architektura nie zawsze jest kwestią stylu lub mody architektonicznej. Czasami powstaje przypadkiem, z konieczności.

amsterdamskie wąskie kamienice
amsterdamskie wąskie kamienice

Dlaczego amsterdamskie kamienice są tak wąskie?

Nie chodziło o stworzenie urokliwej holenderskiej estetyki lecz była to bezpośrednia odpowiedź na podatki uzależnione od szerokości fasady budynku nad kanałem. Tak to piękna architektura powstaje czasami z konieczności lub przypadku.

  • W średniowieczu znacznie więcej było przypadków przemocy, napadów, rabunków i agresji. Wobec wielu zagrożeń z zewnątrz miasta z konieczności obwarowywano murami obronnymi. Te mury określały powierzchnię miasta. Rozwój miast stawiał mieszkańców przed koniecznością większego zagęszczenia zabudowy lub poszerzenia murów miasta. 
amsterdamskie wąskie kamienice
amsterdamskie wąskie kamienice

Podatek od szerokości parceli

W XVI wieku Amsterdam stawał się centrum handlowym świata. Wraz z rozwojem handlu i wzrostem liczby ludności, naturalnie wzrosła konkurencja o przestrzeń, zwłaszcza wokół kanałów - ponieważ transport i handel odbywał się wyłącznie łodziami. W odpowiedzi władze nałożyły podatek budowlany na szerokość fasady budynku nad kanałem.

Oszczędzając na kosztach budowano więc po prostu wąskie domy, aby płacić jak najmniej podatków. To, co widzimy w XXI wieku, te urocze rzędy osobliwych holenderskich domów wzdłuż malowniczych kanałów Amsterdamu gdy 500 lat temu była to po prostu oczywista i praktyczna odpowiedź na prawo podatkowe. „Brak ograniczeń jest wrogiem sztuki” – powiedział Orson Welles. To prawda, choć być może nie miał wówczas na myśli holenderskich przepisów podatkowych…

amsterdamskie wąskie kamienice
amsterdamskie wąskie kamienice

Przepisy kształtują świadomość

Mówiąc o architekturze, łatwo skupić się na stylach (gotyku lub klasycyzmie, Bauhausie lub secesji) lub na konkretnych słynnych architektach. Okazuje się jednak, że rzeczy tak pozornie trywialne jak podatki są często o wiele ważniejsze i bardziej wpływają w kształtowaniu regionalnej estetyki i tożsamości architektonicznej.

Pomyśl o typowym wieżowcu w stylu art déco. Co przychodzi Ci na myśl? Prawdopodobnie coś w rodzaju Empire State Building w Nowym Jorku, którego ikoniczny kształt w dużej mierze definiowany jest przez jego stopnie: wodospad kamieni i szkła stopniowo się zwężający ku górze. Ale te cofnięcia zostały nakazane przez nowojorską rezolucję dotyczącą zagospodarowania przestrzennego z 1916 roku, która została uchwalona w odpowiedzi na budynek Equitable Building. Była to konstrukcja o wysokości ponad 150 metrów, wznosząca się pionowo z chodnika, blokując w ten sposób dostęp światła i powietrza do poziomu ulicy i innych domów. Zatem pozornie definitywna jakość estetyczna wieżowców w stylu art déco, a szerzej – projektów w tym stylu, była bezpośrednią konsekwencją przepisów budowlanych dotyczących zdrowia publicznego – a nie artystycznym wyborem architekta.

Z drugiej strony, weźmy Paryż. To doskonały przykład praktycznego prawa budowlanego połączonego z czysto estetycznymi aspektami. Kiedy średniowieczne miasto zostało zburzone i odbudowane w drugiej połowie XIX wieku, baron Haussmann – człowiek wyznaczony do nadzorowania tej transformacji – wprowadził quasi-dyktatorskie zasady dotyczące wyglądu fasad, określając konkretne projekty, a nawet wymagając, aby wszystkie były wykonane z określonego rodzaju wapienia. Czasami przepisy mogą mieć wyłącznie charakter estetyczny w projekcie zagospodarowania przestrzeni. Jednak innym paryskim rozporządzeniem, z 1783 roku, było ograniczenie wysokości: budynki nie mogły mieć więcej niż 20 metrów. Dało to początek kolejnemu niezamierzonemu triumfowi estetycznemu, ponieważ to właśnie wyjątki od tej reguły doprowadziły do ​​powszechnego stosowania dachów mansardowych, a następnie do ich rozpowszechnienia na całym świecie.

architektura uwarunkowana okolicznościami
Od góry: gotycka katedra w Kolonii z 1248 r. American Standard Building zaprojektowany przez Raymonda Hooda w 1923 r. Nowojorski Empire State Building z 1930 r. Paryskie kamienice według projektu barona Haussmanna. Miasto z gliny Szibam w Jemenie.

Materiał budowlany pod ręką

Wszystkie te przykłady dowodzą, że architektura nie zawsze polega na „stylu”. W rzeczywistości, czasami najlepsza architektura nie jest bezpośrednią konsekwencją rzeczywistego zamiaru „tworzenia pięknych budynków”, ale raczej wynikiem sprytnych rozwiązań trudnych problemów. I nie zawsze podatki czy przepisy budowlane stanowią problem. W przeszłości problemem była także dostępność materiałów budowlanych lub konieczność dostosowania się do lokalnego klimatu i warunków środowiskowych. Innymi słowy, kwestia tego, co było możliwe.

Strome dachy średniowiecznych domów niemieckich, wieże z cegły mułowej w Hadramaut w Jemenie, chaty z torfu w Islandii czy obecność dziedzińców w tradycyjnej architekturze w całym regionie Morza Śródziemnego. Wszystkie te przykłady architektury, która reagowała na ograniczenia, problemy i potrzeby, a nie na proste wybory estetyczne.

Nawet największe cuda światowej architektury nie miały wyłącznie charakteru estetycznego. Wielkie gotyckie katedry średniowiecznej Europy, majestatyczne studnie schodkowe w Indiach i wielopiętrowe piramidy Azteków – wszystkie wyglądałyby inaczej, gdyby ich budowniczowie mieli dostęp, powiedzmy, do stali nierdzewnej, tafli szkła i wind.

Nie chodzi tu o to, że architekci nie kształtowali stylów ani estetyki, bo ewidentnie to robili, ani o to, że należy im odmawiać zasług za sukcesy lub zwalniać z odpowiedzialności za porażki. Na przykład, nawet po uchwaleniu przez Nowy Jork rezolucji o zagospodarowaniu przestrzennym z 1916 roku, to właśnie zainspirowani architekci, tacy jak Raymond Hood, projektowali budynki zgodnie z tymi zasadami. Znalazł rozwiązania, które były legalne – a zarazem piękne. Warto jednak pamiętać, że nawet najbardziej nudne lub nieprawdopodobne rzeczy, takie jak podatki czy niedobór zasobów, mogą czasami nieumyślnie prowadzić do powstania pięknej architektury.

Przeczytaj także: