5 zasad "na chorobowym" w Holandii
Kilka prostych zasad i praw które obowiązują wszystkich pracowników "na chorobowym" w Holandii. Przypuszczam, że nie są one zresztą inne lub inne być nie powinny niż w Polsce. Z drobną różnicą; nie ma L4.
Kilka prostych zasad i praw które obowiązują wszystkich pracowników "na chorobowym" w Holandii. Przypuszczam, że nie są one zresztą inne lub inne być nie powinny niż w Polsce. Z drobną różnicą; nie ma L4.
Zawsze zdumiewał mnie mały detal w policyjnych pościgach na amerykańskich filmach. Nie dlatego, że policjant ściga przestępce lecz co ten policjant w pościgu zgłasza do centrali: "podejrzany ucieka w kierunku zachodnim!". Skąd on wie - tak bez zastanowienia - gdzie jest zachód?!
Aby polski budowlaniec w Holandii miał pracę dziś i otrzymywał zlecenia w przyszłości musi dbać przede wszystkim o reputację. Solidna praca, konkurencyjne ceny, zadowolenie klienta i... uśmiech - to gwarancja na dobry byt i przyszłość w tym kraju.
Czego sobie pani życzy na Nowy Rok? - Przede wszystkim spokoju!
Robotyzacja naszego życia postępuje radykalnie ale jakby niezauważalnie. Krok po kroku. Zniknęły urzędy pocztowe, banki, drukarze. Szybko znikną kasjerki, księgowi, urzędnicy podatkowi, kierowcy i tysiąc innych zawodów. Coraz więcej procesów produkcyjnych nie wymaga człowieka. Ten dokument "Humans Need Not Apply" otworzył nam oczy na oczywiste zmiany których zdawaliśmy się nie zauważać.
W ciągu ostatnich 50 lat dzięki automatyzacji szybko giną "męskie" zawody. Praca fizyczna staje się marginesem rynku pracy w Europie. Rośnie za to zapotrzebowanie na prawników, ekonomistów, pośredników, managerów, mediatorów, animatorów, ekspertów, rzeczników - czyli zawodów w których kobiety są znacznie lepiej rozwinięte, interaktywne społecznie i utalentowane od mężczyzn.
Może FEBO nie jest symbolem Holandii dla obcokrajowców ale dla Holendrów jest. Na krokietach FEBO wychowały się generacje Holendrów. Jedzenie z muru - unikalny automatyczny system "małego co nieco" w Europie.
Rok 1980. Budki telefoniczne stały niemal na każdym rogu ulicy. W Polsce za złotówkę można było jeszcze lokalnie rozmawiać. Bez limitów czasowych. Limitem byli tylko zirytowani ludzie czekający w kolejce do telefonu. Codzienna okazja do awantury pod budką.
Wszyscy jesteśmy zatroskani o środowisko naturalne. Ale tylko w słowach. Producenci nakłaniają nas ukradkiem do coraz większego zużycia energii, przed czym się zresztą nikt tak naprawdę nie broni. Zresztą... kto wie ile kosztuje kilowat?
Jak napisać wypowiedzenie o pracę w Holandii? Zwolnić się jest znacznie łatwiej niż pracę znaleźć. Kilka podstawowych holenderskich reguł i prostych przykładów.