kanał samochód wypadek utonięcie

Gdy samochód wpadnie do kanału

Osobliwością Holandii są wypadki gdy samochód wpada do wody. Rocznie około 800 samochodów wpada do kanałów. Kto wpada w panikę tonie. to kwestia sekund.

Holendrzy toną w  samochodach

Holendrzy umieją pływać więc w morzu lub  jeziorze topią się z reguły cudzoziemcy. W wypadkach utonięcia podczas kąpieli ginie ok. 80-90 osób rocznie. W wodzie lub w konsekwencji "prawie utonięcia" umiera prawie 300 osób rocznie. Z tego pięćdziesięcioro dzieci i dwustu... samobójców. Utonięcia nie wynikają z nieumiejętności pływania lecz różnych wypadków na lądzie i morzu, załamania lodu itp..Wyjątkiem są samochody wpadające do kanałów. To zdarza się dwa, trzy razy dziennie. Nie udaje się uwolnić od tonącego samochodu ok. 50 osobom rocznie.
 

Samochód topi się szybko. Z każdą sekundą spada szansa na uratowanie życia. Rocznie topi się w ten sposób ok. 50 osób. 
Gdy samochód wpadnie do kanału, to są zalecane czynności:
1. Włączyć oświetlenie kabiny.
2. Odpiąć pasy.
3. Otworzyć okno (jeszcze działa)
4. Opuścić samochód przez okno.

W Holandii co roku wpada ok. 800 samochodów do wody i średnio rocznie tonie przy tym ponad 50 osób. To jest 9% wszystkich ofiar ruchu drogowego. Najczęściej są to samochody wpadające na zakręcie do kanału. Po zanurzeniu w wodzie, nowoczesny system elektrycznego otwierania okien i drzwi, przestaje z reguły działać, więc młotek do rozbijania szyb, może ratować życie.

30 sekund: Pas - Szyba - Wypłynąć

Generalną zasadą jest zachowanie spokoju i szybka reakcja według zasady Pas - Szyba - Wypłynąć (Gordel, Ruit, Eruit). Gdy samochód wpadnie do kanału - z lodowatą wodą - liczą się sekundy i zachowanie spokoju. Samochód tonie 30 do 60 sekund. Gdy nie uda się otworzyć lub wybić okna, należy poczekać aż samochód zapełni woda i da się (choć z trudem) otworzyć drzwi.

Tragiczną częścią takiego wydarzenia jest nasz instynkt samozachowawczy. Gdy w samochodzie znajduje się więcej osób, nie ma czasu ani możliwości zatroszczyć się o innych. Dochodzi do tak tragicznych  wypadków, że matka za kierownicą uratuje siebie ale jej dzieci z tyłu już nie.

  • W roku 1998 koło wsi Edam do wody wpadł samochód policyjny z trzema pasażerami. Samochód jechał szybko po krętej grobli wzdłuż kanału i wypadł z zakrętu. Na skutek zwarcia zamek centralny i boczne szyby przestały działać. Mimo, że samochód jakiś czas utrzymywał się na powierzchni a z brzegu pośpieszyli ludzie z pomocą to i tak nie udało się otworzyć drzwi i nikt nie miał młotka. Nie wydostali się z samochodu. Trzej policjantów utonęło na oczach przechodniów. Przybyłej straży pożarnej i nurkom także nie udało się otworzyć centralnego zamka samochodu leżącego już pod wodą. Podobnych przypadków jest wiele.

Przeczytaj także: