Rozweselający balonik śmiechu
Od 2016 roku wśród holenderskiej młodzieży popularne jest wdychanie "lachgas' - gazu rozweselającego wydaje się dawać krótkie, przyjemne odurzenie "prawie jak orgazm, ale bez tego lepkiego" - jak mówi szesnastolatka.
Od 2016 roku wśród holenderskiej młodzieży popularne jest wdychanie "lachgas' - gazu rozweselającego wydaje się dawać krótkie, przyjemne odurzenie "prawie jak orgazm, ale bez tego lepkiego" - jak mówi szesnastolatka.
W Holandii rzucają się nam w oczy ptaki których w Polsce niełatwo zobaczyć. Szczególnie dużo ptactwa wodnego które w Polsce żyje dyskretnie a w Holandii łazi po ulicach.
Jest rok 2000. Synka bolało ucho. Żona zadzwoniła do lekarza rodzinnego czyli naszego "huisarts". Telefon odbiera asystentka i radzi aby poczekać do jutra, może samo przejdzie. Po tygodniu otrzymałem od lekarza fakturę na sumę 17,50 (wówczas jeszcze guldenów) za "telefoniczną konsultację".
Holendrzy raczej nie znają historii o chłopczyku który palcem zatkał dziurę w grobli i tym uratował Holandię przed powodzią. Tą legendę zna za to wielu cudzoziemców, szczególnie w Ameryce.
W roku 2019 tylko sam Amsterdam odwiedziło ponad 20 milionów turystów. W proporcjach do swej wielkości, Holandia a zwłaszcza Amsterdam jest najbardziej turystycznym krajem w Europie. Co najbardziej przyciąga turystów do Holandii?
400 lat temu Ziemia była jeszcze niczyja. Przynajmniej tak uważali europejczycy. Kto miał odwagę, dobre żaglowce i karabiny ten zdobywał nowe terytoria a nawet całe kontynenty. Oceany penetrowały holenderskie żaglowce w poszukiwaniu skarbów.
Holandia była jedną z największych morskich nacji świata. Przedsiębiorczy i poznawczy charakter tego narodu wyróżnia go do dziś dnia. Odkrywanie i poznawanie świata nie byłoby możliwe bez dobrej kartografii.
Jestem wolnym człowiekiem mającym wolną wolę. Jestem kowalem swego losu i sam decyduję o swoim życiu. Tak mi się wydaje. Ale czy tak jest na pewno?
Słowo "Polak" lub "Polski" stały się pojęciem w Holandii. Najczęściej jest to "een Pool" który kojarzy się z remontem tak jak chińczyk kojarzy się z restauracją. Ale pojęcie "Pool" nie jest jednoznaczne.
Wczoraj w radiu ktoś opowiadał o jego strachu przed Rosjanami. Podobało mi się, że ktoś ośmielił się to powiedzieć publicznie. Ja też boje się Rosjan jak śmierci. Ich kobiety nie mają nosów i cały dzień poświęcają na poszukiwaniu dorodnych świńskich łbów aby ważyć z nich niezjadliwą zupę.