Automatyczny system obserwacji
Od 1 stycznia 2012 roku kamery i sensory na wszystkich przejściach granicznych Holandii będą rejestrować każdy pojazd wjeżdżający lub wyjeżdżający z Niderlandów.
Od 1 stycznia 2012 roku kamery i sensory na wszystkich przejściach granicznych Holandii będą rejestrować każdy pojazd wjeżdżający lub wyjeżdżający z Niderlandów.
Zakon krzyżacki to nie tylko bitwa pod Grunwaldem i Malbork. Zakon Krzyżacki ma się nadal dobrze, jest dobrze zorganizowany i ma liczne oddziały także dzisiaj w Holandii. Tak jak w reszcie Zachodniej Europy zwie się Zakonem Niemieckim. Ironicznie jedynie nam ich czarny krzyż kojarzy się negatywnie.
Już 30 lat uczę się języka holenderskiego. Im więcej go poznaję tym więcej wiem, że go nie umiem. Może najgorsze są te przeklęte rodzajniki: de, het, een.
Nic nam tak nie poprawia humoru jak świadomość, że innym powodzi się gorzej. Nieładna cecha charakteru, której się wszyscy chętnie wypieramy. Szczególnie emigranci nie cierpią informacji, że w ich ojczyźnie jest już lepiej niż gdy ją opuszczali. Niemcy mają na to odpowiednie słowo: "Schadenfreude".
Jeszcze nie tak dawno Unia Europejska była z naszej perspektywy elitarnym klubem zamożnych. Do tego klubu panów z koniaczkiem i cygarem pozwolono nam wejść nie bez powodu.
Temat jest zbyt drażliwy aby znaleźć na ten temat wiele informacji. Badania i ankieta wśród samych prostytutek są pewniejszym źródłem informacji na ten temat niż ich klienci. Mężczyźni nie wypowiadają się na temat płatnej miłości - a jeśli już - to tylko zaprzeczają, jakoby kiedykolwiek korzystali z usług prostytutki.
Wiatrak.nl choć jest holenderski to na kurzej nóżce stoi i nie służy - jak powinien; do mielenia - tylko do wentylowania!
Nie wzbraniaj się. Nie hamuj. Nie idź pod prąd. Podążaj głównym strumieniem i płyń z prądem a poczujesz, że życie płynie łatwiej. Niby to logiczne, że płynięcie z prądem daje korzyści i jest łatwiejsze ale mimo to próbujemy albo tylko udajemy, że próbujemy iść pod prąd.
Człowiek jest pełen sprzeczności. Współczujemy głodującym w Afryce i sprzedajemy im karabiny. Obsesyjnie dbamy o zdrowie ale uwielbiamy wszystko co niezdrowe. Kochamy pizzę i sushi ale także pierogi babuni. Chcemy nowoczesnej oświaty ale opieramy się zmianom.
Wiosną 2011 zamieściliśmy tą informację: "Jestem studentką czwartego roku Zarządzania w Mediach i Rozrywce zaangażowaną w rotterdamskich teatrach. Moją prace dyplomową poświęciłam badaniu na ile polska społeczność w Rotterdamie jest potencjalną klientelą rotterdamskich teatrów i jak te teatry mogą służyć Polakom".