Co Holendrzy jedzą na obiad?
Holenderski obiad (zwany avondeten, avondmaaltijd lub diner) to właściwie polska kolacja. Jak we wielu krajach zachodnich "obiad" je się po pracy, a ludzie pracują do piątej lub dłużej.
Holenderski obiad (zwany avondeten, avondmaaltijd lub diner) to właściwie polska kolacja. Jak we wielu krajach zachodnich "obiad" je się po pracy, a ludzie pracują do piątej lub dłużej.
Holenderski klimat jest krótko mówiąc dobrotliwy. Lato raczej nie tak upalne jak w Polsce, zima nie aż tak mroźna. Wiatr wieje często a deszczyk przelatuje regularnie podlewając wiecznie zielone łąki. Reszta to pech lub szczęście turysty i statystyki.
Polowania na czarownice kosztowały w Europie życie ok. 16 tys. ludzi. Ludzi palono żywcem nie w średniowieczu, lecz właśnie gdy się rozpoczął renesans. Polowania na czarownice były w Europie najintensywniejsze około roku 1600.
Gofrownica znana jest w Zachodniej Europie od średniowiecza. Ozdobne formy żeliwnego "żelaza" składającego się z dwóch części wkładano do pieca lub paleniska, piekąc różne wafle lub ciastka.
Władze (w tym nasza i wasza) tworzą „preferowaną rzeczywistość ”, aby kształtować opinię publiczną według pożądanych potrzeb.
Siedzę w hotelu, gdzieś we Francji. Oglądam tutejszą telewizję. Pilotem latam po kanałach: TF1, France 2, France 3, D8 TV, NRJ12 i takie tam inne francuskie. Francuskiego nie wiele rozumiem, francuskie tematy mnie nie interesują. Dla mnie ma nic do oglądania. Przechodzę na WiFi.
Holendrzy jedzą stosunkowo dużo warzyw. Warzywa są podstawą obiadu, obok... deseru a mięso zajmuje dopiero trzecie miejsce. Dawniej tradycyjnie pierwszorzędne miejsce wśród warzyw zajmowała brukselka i kalafior a dzisiaj mniej warzyw gotowanych, więcej sałat.
Narodowa potrawa Polaków bynajmniej nie jest aż tak wyjątkowo polska. W samej Polsce można dostrzec pierogowe różnice smaków mające swoje źródła jeszcze w I Rzeczypospolitej oraz zaborczych podziałach historycznej krainy Polaków.
Mimo, że Holandia była w czasie I wojny światowej państwem neutralnym to krwawa wojna tocząca się wokół niej owocowała brakiem żywności i koniecznością wprowadzenia kartek na artykuły spożywcze.
Holandia jest pomarańczowa. Czy to narodowa drużyna piłkarska, czy chodaki w barwach narodowych, czy pomarańczowy Amsterdam w Dniu Króla. To wszystko za sprawą Wilhelma Orańskiego, który w XVI wieku stał na czele holenderskiej wojny o niepodległość z Hiszpanii. Wilhelm otrzymał tytuł "Oranje" (pomarańczowy), ponieważ odziedziczył francuskie księstwo Orange w wieku jedenastu lat. A Orange to oranżada... pomarańcz.