Grzybobranie w Holandii
Zbliża się czas grzybobrania. Dla Polaków nic normalniejszego jest zbieranie grzybów. To jest nasz narodowy sport i idealna rozrywka w wolne weekendy. Nie dla Holendrów! Holendrzy grzybów nigdy nie jedli i nie jedzą.
Zbliża się czas grzybobrania. Dla Polaków nic normalniejszego jest zbieranie grzybów. To jest nasz narodowy sport i idealna rozrywka w wolne weekendy. Nie dla Holendrów! Holendrzy grzybów nigdy nie jedli i nie jedzą.
Boję się strzykawek i pająków. Na ich widok wpadam w irracjonalną panikę. Podobnie są ludzie mający irracjonalny lęk przed wyjściem z domu (agorafobia) i inne irracjonalne lęki klaustrofobii, antropofobii, demofobii, islamofobii, itd. Najbardziej boimy się nieznanego.
Holenderskie budownictwo mieszkaniowe jest jak holenderski charakter. Z jednej strony Holender ceni swą indywidualność w domu ale na zewnątrz najchętniej kolektywnie, bez wychylania się.
Gdy już kościół chrześcijański skupił w swych rękach całą władzę, to akurat kończyło się średniowiecze. Rodził się renesans, masowo powielano pismo święte i coraz więcej zdrowo myślących ludzi spostrzegało jak kler wypacza myśl chrześcijaństwa dla własnego zysku.
Nazwę "Hoek van Holland" poznałem jako pięcioletnie dziecko zanim wiedziałem o istnieniu Holandii. Tatuś zabierał mnie do pracy na Dworcu Gdańskim w Warszawie, gdzie na peronie mogłem zachwycać się potęgą buchających parą lokomotyw. Z tego dworca odjeżdżał międzynarodowy pociąg Moskwa-Warszawa-Hoek van Holland.
Informacja holenderskiego biura statystycznego (CBS) z lutego 2018 r. była alarmująca. Rodzi się coraz mniej dzieci. Kto ma w przyszłości pracować na rosnącą szybko armię emerytów!? Nawet byli gastarbeiterzy z Azji i Afryki nie chcą mieć dzieci.
W czasie letnich wakacji w Polsce topią się 4 osoby dziennie. W roku 2013 w lipcu i sierpniu utonęło w Polsce aż 250 osób ale i holenderskie media obiegła wiadomość o tonących Polakach w ich kraju. W jeden gorący weekend utonęło w Holandii pięciu Polaków. Holenderskie morze jest zdradliwe!
Dlaczego opuściłem swoją ojczyznę? Odpowiedzi mogę dać kilka i każda będzie prawdziwa. Ale tak naprawdę to był właściwie przypadek. Kombinacja wielu wydarzeń i splot różnych okoliczności. I naiwność młodości.
Żyjemy iluzją, że pieniądze dadzą nam szczęście a jeśli nie szczęście to chociaż za pieniądze możemy kupić miłość, samochody, egzotyczne wakacje, zdrowie i jeszcze piękniejsze dziewczyny.
W XVII wieku ulice Amsterdamu były tak zawalone składami drewna, że aż przejść się nie dało. Drewno było podstawowym materiałem budowlanym do wszystkiego. Co drewno ma wspólnego z wałem korbowym, z holenderskimi wiatrakami i z... Polską?