Pochodzenie nazwy indyka
W języku angielskim indyk nazywa się turkey - czyli Turcja. Stąd w też automatyczny tłumacz robi z Turcji indyka. Nazewnictwo tego ptaka ma w Europie osobliwą historię.
W języku angielskim indyk nazywa się turkey - czyli Turcja. Stąd w też automatyczny tłumacz robi z Turcji indyka. Nazewnictwo tego ptaka ma w Europie osobliwą historię.
Portugalczycy byli wyśmienitymi nawigatorami i budowniczymi żaglowców. W 1497 r. wyruszyła ekspedycja 2 statków Vasco da Gamy odkryć długo oczekiwaną morską trasę do Indii. Po sukcesie wyprawy w kolejce do Indii stał Pedro Alvares Cabral ze swoją flotą 13 karaweli lub ściślej żaglowców typu karaka.
Na jeden paszport mogło do niedawna wjechać do UE kilku Chińczyków lub Somalijczyków. Dlaczego? Europejczyk nie jest w stanie na zdjęciu paszportowym rozróżnić ludzi tak obcych ras. W paszporty wbudowano więc dane biometryczne aby komputer mógł ocenić czy Wang to rzeczywiście Wang a nie Yang.
Zamrożony, ugotowany, w próżni, w suszy, bez jedzenia, w niewyobrażalnym ciśnieniu i w kosmosie bez skafandra. Tylko niesporczak potrafi to przeżyć!
W maju 2021 r. przeżyłem koronę. Nie byłoby to wielkie osiągnięcie gdyby nie to, że jestem idealną ofiarą koronawirusa: stary mężczyzna z poważną nadwagą, astmą i cukrzycą. W tej grupie wiekowej (60-89 lat) korony nie przeżywało 76% zarażonych.
Powyższe brzmi logicznie. Tysiące Polaków zamieszkałych w Holandii znalazło pracę nie znając holenderskiego, znacznie poniżej swoich ambicji, najczęściej za minimalną płacę socjalną czyli na rękę nie więcej jak 1600 euro.
Ocean strachu zalewa bogatą Europę już od lat. Strach i wrogość przed obcymi, przed migrantami zarobkowymi, uchodźcami czy jak by nie nazywał ludzi dążących do lepszego życia.
Zbliża się lato i okres urlopowy. Dla wielu rodaków istnieje tylko jedno miejsce urlopu: dom rodzinny w ojczyźnie. Inny wybiera bieszczadzkie wędrówki, inny nadmorski kurort a starsi spokojne sanatorium. Gdzie jedziesz ty na urlop do Polski? Jakie miejsce poleciłbyś innym?
Jednym z niewielu Polaków którzy weszli do holenderskiej historii był w XVII wieku polski szlachcic Krzysztof Arciszewski. Po nim byli jeszcze 300 lat później generałowie Maczek i Sosabowski.
W środku Holandii a także w środku największego parku przyrody tego kraju stoi osobliwa betonowa budowla "Radio Kootwijk" zbudowana w modnym wówczas w stylu art-deco.