Nudna demokracja nie dla Polaków
Polaków, podobnie zresztą jak narody na wschód od rzeki Bug, cechuje brak zaufania do władzy. Do rządu przede wszystkim. Jak ma funkcjonować kraj gdzie lud nie ufa w niczym swoim przywódcom i wszędzie wietrzy spisek?
Polaków, podobnie zresztą jak narody na wschód od rzeki Bug, cechuje brak zaufania do władzy. Do rządu przede wszystkim. Jak ma funkcjonować kraj gdzie lud nie ufa w niczym swoim przywódcom i wszędzie wietrzy spisek?
Pojedź na urlop do Polski - twój samochód już tam jest! Tak sarkastycznie wypowiadali się Niemcy i Holendrzy o Polakach w 2006 r. Opinia o Polakach-złodziejaszkach zdawała się utrwalać w miarę przybywania Polaków w Zachodniej Europie.
Na przełomie XIX i XX wieku pasażerskie linie żeglugowe przewiozły miliony europejskich emigrantów do Ameryki. Bieda masowo opuszczała stary kontynent do mitycznej Ameryki gdzie miała być wolność i bogactwo dla każdego. Setki transatlantyków odbijało codziennie z nabrzeży Rotterdamu, Antwerpii i Liverpoolu w kierunku Nowego Jorku.
Życie Holendra toczy się według ustanowionych norm i reguł. W listopadzie 2019 r. okazało się nagle, że normy klimatyczne nijak się mają do rzeczywistości. Aby ratować normy rząd wymusza obniżenie maksymalnej prędkości na autostradach. A że Holandia składa się tylko z autostrad, więc jest to boląca decyzja.
Każdy prawdziwy naród potrzebuje granicy. W końcu obywatele muszą wiedzieć, gdzie kończy się ich własny naród, a zaczyna sąsiad. Najbardziej widoczne granice to parkany lub mury. Holandia wyposażyła całą swoją granicę z Niemcami i Belgią w żeliwne lub kamienne słupy.
Choć pozornie religia zdaje się nie grać już żadnej roli w życiu przeciętnego Holendra to jednak naród ten wychowany jest z biblią i w duchu ich wielkiego spirytualnego przywódcy: Jana Kalwina. Ideologiczna rewolucja reformacji sprzed 500 lat odbiła się głęboko na charakterze współczesnego Holendra.
Rokrocznie wyjeżdżają z Polski dziesiątki tysięcy młodych ludzi w poszukiwaniu szczęścia na Zachodzie; w tym zamożnym świecie, krainie mlekiem i miodem płynącej. Tym którym marzenia się spełniły, za 20 lat będzie można policzyć na palcach jednej ręki.
Uporządkowaliśmy holenderską Polonię, choć wielokrotnie "szufladki" się ze sobą mieszają - szczególnie wirtualnie, na internecie. Zaszufladkowanie jest ryzykowne ale także potrzebne aby wiedzieć kto jest kim. We własnym kraju wiemy kto jest kto. W Holandii Polaków łączy język.
Każdego roku setki a nawet tysiące Polek znajduje sobie holenderskiego męża i osiedla się w Holandii. Temat jest wrażliwy ponieważ akceptacja tego wyboru jest wśród Polaków znikoma.
Pracy w usługach jest w Holandii pod dostatkiem. Być może poniższe biura pośrednictwa usług online pomogą ci podreperować budżet domowy a może nawet dobrze z tego żyć.